Letnie inspiracje

W związku z tym, że szukam ciekawych nowości do sklepu, przeglądam przeróżne katalogi. To jest urok mojej pracy. Setki ładnych zdjęć, stylowych aranżacji i ślicznych przedmiotów. To zaleta, ale są i wady. Najkrócej można je ująć w trzech słowach: kompleksy, kompleksy, kompleksy....


No bo każdy chciałby mieć artystyczny zmysł oraz doskonałe oko do zestawiania przedmiotów i robienia super zdjęć. A do tego jeszcze nieograniczone możliwości. Wiem, wiem nie każdy może. Biorę na klatę i  doceniam przyjemność jaką sprawia mi to oglądanie.



Mam świadomość, że też uwielbiacie oglądać wnętrzarskie zdjęcia więc postanowiłam się podzielić kilkoma. Z wiadomości, które od was dostaję wynika, że macie niesamowite oko do detali. Czasami potraficie na zdjęciu zauważyć drobiazg, na który w zasadzie nikt nie powinien zwrócić uwagi. 



"Zwykły" oglądacz widzi wnętrze a maniak dekorowania wnętrz wypatrzy wazonik, coś ciekawego w ramce, fajną roślinkę. Nagle zainspirowany zdjęciem wpadnie na pomysł, że może przerobić jakiś swój opatrzony mebel. Zdecyduje się na nowy kolor ścian.


Przerobi kosz na super lampę albo lampę na pojemnik. Klikasz i masz niezliczoną ilość inspiracji do podpatrzenia. Ja pamiętam czasy, w których takie zdjęcia mogłam pooglądać jedynie w zagranicznych czasopismach przywożonych mi przez znajomych z wojaży.


Nie uwierzycie, ale kilka egzemplarzy mam do dziś. Co z tego, że są po niemiecka a ja tego języka nie znam. Fajne zdjęcia to język uniwersalny przecież. A kiedy zaglądam do nich po kilku latach mam wrażenie, że ich nigdy wcześniej nie widziałam. 



I dochodzę do wniosku, że wbrew pozorom w tej dziedzinie, podobnie jak w modzie, też już wszystko było. Trochę tylko inne, bo możliwości i technologie mamy teraz lepsze. No i czasy takie, że w zasięgu ręki jest to, o czym kiedyś można było jedynie pomarzyć. 



Z rozbawieniem w jednym z pierwszych odcinków programu " Kto tu mieszka" obserwowałam zdziwienie młodych uczestników, kiedy cztery z pięciu pokazywanych wnętrz wyglądały niemal identycznie. I to wcale nie dlatego, że właściciele uwielbiają znaną szwedzką sieciówkę. 



Ale właśnie dlatego, że każde z nich uważało swoje wnętrze za oryginalne i niepowtarzalne. Byli przekonani, że to w czasach ich dziadków, a może rodziców, wszystkie mieszkania wyglądały tak samo bo stała w nich ta sama meblościanka. Wtedy był to skutek ekonomicznej biedy i braku możliwości, a dzisiaj to skutek mody. Ale mimo wszystko podziwiam współczesnych młodych za kreatywność i zazdroszczę wam czasów. 






(source: Lifestyle)

3 komentarze :

  1. Przez tą szwedzką sieciówkę mieszkania moich znajomych są przewidywalne i w jednym stylu . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlamnie świetnym pomysłem są czarne elementy, wygląda to nowocześnie i klasycznie zarazem tak jak np. te czarne wazony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie mój klimat <3 Bardzo podobają mi się takie wnętrza ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka