Plamy koloru

Przy planowaniu metamorfozy sypialni postawiłam głównie na biel. Chodziło mi o to żeby wszystkie tak zwane stałe elementy były jasne. W czerni i szarości są tylko te przedmioty, które w łatwy sposób można wymienić. 


Daje mi to możliwość szybkich zmian i wprowadzenia od czasu do czasu koloru. Póki co są to głównie kolorystyczne próby, bo tak do końca nie wiem jeszcze jaki kolor najlepiej mi się tutaj wpasuje.


Tym razem, głównie ze względu na dość ponurą pogodę za oknem, wybrałam zdecydowany róż. Wystarczyło mniej niż pięć różowych elementów żeby pokój nabrał innego charakteru. 


Gdybym jeszcze dodała do tego zasłony z elementem różu to zrobiłby mi się pokój małej dziewczynki. Pewnie dlatego mąż tak dziwnie na mnie spojrzał :) Śmiem wnioskować, że jednak zestawienie white&black bardziej mu odpowiada. 


Ale eksperymentować nadal sobie będę. Zawsze uprzedzam jak mam zamiar zmienić coś na stałe. A jak tylko poszukuję to traktuję to jak zabawę i on o tym na szczęście wie.


 

10 komentarzy :

  1. Kobieta zmienną jest. Za kilka tygodni zamiast różu może pojawić się inny kolor.To własnie jest najfajniejsze. Mi się podobają te trochę "marokańskie" dodatki. Następnym razem pewnie będzie coś dla męża. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest fajne, w tych białych wnętrzach czy nawet biało-czarnych albo takich z elementami szarości - możemy w krótkim czasie i bez wielkiego nakładu sił i pieniędzy, zupełnie je odmienić. Praktycznie każdy kolor wtedy pasuje, a kiedy nam się jeden znudzi, to nie musimy malować ścian, wymieniać łóżka czy komody, a jedynie zmieniamy parę dodatków i mamy odmieniony pokój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, dzięki temu wnętrze jest bardziej uniwersalne. Z pewnością przy kolejnym remoncie będę myślał podobnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Eksperymentuj, bo pięknie Ci to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To i ja mam podobnie...baza jest biała a dodatkami sie bawię....zmieniajac je od czasu do czasu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny pomysł z tym stałym kolorem i częstą zmianą kolorów dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze kiedy widzę dizajnerski azymut na róż, zadaję sobie pytanie- czy w tym domu mieszka mężczyzna? :) Najważniejsze to wiedzieć, kiedy powiedzieć stop. Wyszło pięknie, a mimo różu sypialnia nie sprawia wrażenia infantylnej. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne plammki koloru :) Lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Everything sweet! Congratulations.

    Mia Coman , Sighisoara-Romania

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka