Miłośniczka black&white

Zrewolucjonizowała nie tylko modę. Wpłynęła na obyczaje przedwojennej Europy, zrzucając z kobiet gorsety, ucząc je nosić spodnie i palić papierosy. Gabrielle Coco Chanel – ikona mody, wieczna legenda, a nawet symbol Francji. Niektóre szczegóły biografii Coco pozostają tajemnicą do dziś. Jeszcze za życia Chanel trudno było odgadnąć, która informacja o niej jest prawdą, która fałszem.


Główną osobą rozpowszechniającą kłamstwa o jej życiu była ona sama. Wszystko dlatego, że wstydziła się swego dzieciństwa. Starała się zataić fakt, że urodziła się w 1883 roku w przytułku dla ubogich. W sierocińcu raz do roku dostawała szyty na miarę czarny strój, a marzyła się jej kolorowa sukienka. Nie przeczuwała jeszcze, że w przyszłości postawi jednak na czerń i biel.


Po opuszczeniu sierocińca udała się do Vichy, gdzie poza pracą w zakładzie śpiewała w żołnierskich koszarach. Tam właśnie wykonała piosenkę o dziewczynie, która zgubiła swojego pieska Coco. Od tamtej pory wszyscy w lokalu zaczęli ją tak nazywać i pod tym pseudonimem, początkowo dla Gabrielle obraźliwym, poznał ją świat. Trzeba było wielkiego talentu i pomysłu na siebie, by zarobić pieniądze, co dopiero stać się milionerką w państwie, w którym kobiety nie miały nawet prawa do głosowania! 
 

Musiała poprosić o pożyczkę. Przyjaciele nie sądzili, by z pieniędzy tych mogła zrobić większy użytek. Nie liczyli nawet, że kiedykolwiek zwróci dług. Ale mimo braku wsparcia, nie dała się odwieść od pomysłu i szyła kapelusze. Pierwsze projekty powstały dzięki inspiracjom ascetycznego stylu obowiązującego w sierocińcu. Panie zaczęły przychodzić do sklepu najpierw z ciekawości, by niedługo oszaleć na punkcie prezentowanych przez Coco kolekcji. 


Sukces, jaki odniósł salon, przerósł najśmielsze oczekiwania nie tylko postronnych, ale samej Chanel. Wkrótce oddała pożyczone pieniądze, a resztę sumy przeznaczyła na otwarcie domu mody, który przy Rue Cambon w Paryżu stoi do dziś. Stroje zyskiwały coraz większą popularność, dzięki czemu zarobiła wystarczająco dużo, by nigdy już nie prosić o pieniądze. Odtąd brała swój los we własne ręce i to dosłownie, bo z nożyczkami, którymi cięła ubrania nie rozstała się do ostatniego dnia.


Mimo coraz większej sławy i majątku, życie jej nie rozpieszczało. Największym ciosem była dla niej śmierć mężczyzny, w którym była szaleńczo zakochana. Zginął w wypadku wracając od innej kobiety. Przez moment wydawało się jej, że straciła wszystko. Zarządziła, by całą jej sypialnię przerobić na czarno. Po jednym dniu zmieniła jednak zdanie, przemalowała pokój na biało i wzięła się do pracy. Jak widać moda na black&white we wnętrzach też sporo jej zawdzięcza.


Kochano ją nie tyle za tworzenie mody, co za tworzenie rewolucji. Chłopka z prowincji narzucała światu styl! I to jest to, co w silnych i odważnych kobietach budzi mój podziw. Fakt, że najtrudniejsze wydarzenia życiowe nie stanowią końca ich istnienia a stają się początkiem do nowego. Przekraczanie granic, przekuwanie trudnych doświadczeń życiowych  w sukces. Wiara w to, że trzeba próbować, bo zwyczajnie może się udać. 


A jeśli nawet się nie uda w życiu zawodowym albo osobistym to nie powód do utyskiwania przez lata. Nie każda próba kończy się sukcesem, co nie znaczy, że nie ma sensu próbować ponownie. Pewnie dlatego tak bardzo lubię biografie nietuzinkowych kobiet. Dla tych, którzy dotrwali do końca w prezencie grafika ze zdjęć - TUTAJ. Jak widać u mnie już wiosennie i w Kokon Home ruszył dział Wielkanoc. Pojawiło się również kilka nowości i walentynkowe promocje.  Zapraszam.

                                                                                                  
A na koniec cytat z Coco, który świadczy o jej niezwykłym poczuciu humoru:

"Gwiazdor to człowiek, który latami pracuje jak opętany, by zyskać popularność, a potem zakłada ciemne okulary, żeby go nie rozpoznano."


                                                                                                        (źródło: http://biznesflow.pl/)





13 komentarzy :

  1. O tak kobieta nie tuzinkowa, królowa mody, żyjąca do dziś i po wiek wieków, jak tylko noszone będą ubrania, bo nie wiadomo, czy za setki lat nie wskoczymy na drzewa, hi hi hi, to taka mała dygresja.
    Zaraz napisze maila, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świat jest dziwny ale tak chyba się nie cofnie :)

      Usuń
  2. Dziękuję za tak ciekawy wpis. Mogłabym czytać i czytać. Myślę, że twórczością wyprzedziła swoją epokę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Polecam biografię. Ja je czytam nałogowo :)

      Usuń
  3. Coco jest ponad czasowa i za to ją kocham :) Piękny plakat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam historii Coco aż do momentu obejrzenia filmu z Audrey Tautou parę lat temu i jak to mój kolega mówi biżuteria dla mojej żony musi wgniatać w kanapę to tak czułam się po obejrzeniu tego filmu z podziwu oczywiście a nie przytłoczenia. Takie perełki są i teraz tylko boją się wychylić nos, mimo, że mamy niby łatwiejsze czasy, choć to też temat do polemiki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kobiety zawsze były, są i będą. Wtedy pewnie większość się bała. mam nadzieję, że teraz to jednak mniejszość. A co do łatwiejszych czasów? Ja myślę, że każdy czas coś ułatwia i coś utrudnia.

      Usuń
  5. Dobry przykład, że jak chcemy do czegoś dojść i osiągnąć to nikt poza nami samymi nas nie powstrzyma :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka