Wierzyć się nie chce

Mam ostatnio pewne zaległości w blogowaniu. Wynika to oczywiście z permanentnego braku czasu. Mobilizuję się jak mogę, żeby nie wiało tu pustkami. Niecały tydzień temu zamieściłam ostatniego posta poświęconego Halloween. Minęło zaledwie kilka dni i przy pisaniu nowego uświadomiłam sobie, że za miesiąc Mikołajki a potem to już z górki na pazurki...


Do świąt rzut beretem, a koniec roku już się czai za rogiem. No naprawdę, wierzyć się nie chce jak to galopuje. Jak sanie Kmicica po bielutkim śniegu :) Czy was też zadziwia jak bardzo z roku na rok to wszystko przyspiesza? Ciągle słyszę lub czytam o globalnym ociepleniu. A co z globalnym przyspieszeniem???!!!


Na pewno jakieś nastąpiło, tylko boją się nas o tym poinformować. Nie ma mocy, która by mnie przekonała, że  jest inaczej. Ja jeszcze letnich ubrań nie pochowałam a tu grudzień na horyzoncie. Coś musiało się w tym upływie czasu pokiełbasić!  No chyba, że to moja wina? Może postrzeganie upływającego czasu jest zależne od wieku?


Jeśli tak właśnie jest to za jakieś piętnaście lat (o ile oczywiście los tyle da) położę się spać w Poniedziałek Wielkanocny a rano obudzę już w wigilię Bożego Narodzenia. I kiedy ja zdążę dekoracje wymienić? Będę musiała takie uniwersalne wyszukać :). Pasujące do wszystkich możliwych świąt po kolei.


Skoro Pippi Langstrumpf miała likarstwo na wszystko to ja muszę wymyślić dekorację na wszystko. No to plan działania na kilka najbliższych lat sobie właśnie zapewniłam. A póki co mam białe kubiki-świeczniki i one pasuję niemal do każdej okazji. A tych, którym jeszcze czas płynie normalnie zapraszam do obejrzenia świątecznych nowości w Kokon Home. Na razie jeszcze takich, które raczej jednoznacznie kojarzą się z Bożym Narodzeniem.  



9 komentarzy :

  1. Masz absolutna rację i trafnie to ujęłaś :) Też mam wrażenie, że kiedyś życie toczyło się jakoś wolniej :) Twoja wizja przyszłości jest straszna- że niby prześpimy całe lato ???? :(((( To wolę już nie budzić się wcale- mimo iż uwielbiam święta :))

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie kwestia wieku, to świat oszalał. Też czuję jego presję każdego dnia, wieczny wyścig, by zdążyć, by nie przegapić, by nie przespać. Wstaję zwykle kilka minut po 4 rano a i tak dzień mija mi jak za pstryknięciem palcami, boję się, że kiedyś ten pęd życia, świata sprawi, że przestanie on istnieć... Wczoraj pisałam u Ali, że jeszcze dobrze nie pogodziłam się z odejściem lata, bo przecież chwilę temu się skończyło a tu już święta w natarciu w sklepach, w mediach, na blogach. Nie wiem czy chcę tego, chyba wolę by wszystko było tak jak powinno, by jesień była jesienią a święta w grudniu, nie w październiku czy listopadzie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie tak samo czas szybko leci, jeszcze miesiąc i trochę i już Boże Narodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niedawno jeszcze dzieciaczki wakacje miały a to już ponad dwa miesiące do szkoły ganiają :) czas leci niesamowicie szybko, zaraz święta, później dalej święta itd

    OdpowiedzUsuń
  5. ja od dawna nie wyrabiam z niczym :-((((((((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja już tęsknię bardzo i czekam na białe, zimne z lodem! ;)
    Urocze dekoracje, piękne te świeczniki są!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, czas teraz bardzo szybko ucieka, widzę to po uplywajacym tygodniu, dopiero poniedziałek s za chwilę już niedziela... Tydzień mi strasznie ucieka.. Pozdrawiam Małgorzata z iloveshabb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka