Małe sukcesy też cieszą

Małe sukcesy też cieszą. Oczywiście wszystko zależy od tego, co kto uważa za sukces. Według słownika "sukces jest to stan zamierzony, zrealizowany w przeciągu pewnego czasu". No to powinnam napisać - małe osiągnięcia, bo sukces tu chyba nie pasuje. Mowa o Instagramie, kolejnym wirtualnym sposobie na obserwowanie inspirujących ludzi. 


Moim zdaniem ta możliwość to największa zaleta sieci. Człowiek może "spotkać" niezwykle pomysłowych ludzi z całego świata. Zachwycić się ich sposobem postrzegania rzeczywistości i poczuciem estetyki. Pomysłem na własne otoczenie i tworzenie wokół siebie pięknej przestrzeni. 


To zdecydowanie pobudza moją własną wyobraźnię oraz mobilizuje mnie do działania. No bo skoro inni potrafią to może i ja również? Co prawda zdecydowanie bardziej odpowiada mi połączenie słowa pisanego i obrazu - co cechuje blogi. Dlatego z nich nie zrezygnuję.


Instagram to dla mnie głównie bodźce wzrokowo, bo trudno mi tam ogarnąć dłuższy tekst. Ale jestem miłośniczką fajnych zdjęć więc lubię przeglądać i inspirować się również samym obrazem. Każda forma stymulacji jest dobra :) Liczba followersów nie jest tutaj priorytetem. Ale oczywiście cieszy jeśli ich przybywa. W sposób naturalny oczywiście!


Zresztą każdy chyba czytał czym kończy się kupowanie obserwatorów. W pewnym momencie zamiast przybywać, nagle zaczyna nam ubywać :) A przecież powinno cieszyć głównie to, że ktoś autentyczny, bez przymusu, z własnej woli zostaje naszym obserwatorem. Bo podobnie jak w przypadku blogów ważna jest jakość i chęć interakcji a nie magia liczb.

Tym bardziej doceniam  fakt, że konto @kokonhome zyskało sobie w dość krótkim czasie ponad 1000 takich właśnie osób. Postanowiłam więc to uczcić i zorganizować rozdawajkę z drobnym upominkiem w tle :) Zapraszam więc tych, którzy już nas znają i tych, którzy zechcą nas obserwować w przyszłości. I w tym miejscu dziękuję za interakcję na gorąco, czyli komentarze, powitania i pytania pod kolejnymi publikowanymi wpisami.




21 komentarzy :

  1. Chyba jestem nie z tego świata... Na czym polega kupowanie followersów i po co ktoś to robi? Pytam serio, bo nigdy o tym nie słyszałam. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to serio odpowiadam. Normalnie za pieniądze się kupuje. Na przykład 300 obserwatorów. Płacisz i w kilka minut masz popularne konto. Tylko, że zazwyczaj ci obserwujący to fikcyjne konta. Nikt za nimi nie stoi i nic się na nich nie dzieje. Świadomi tego procederu właściciele IG co jakiś czas czyszczą bazę z tych martwych dusz i nagle z konta ubywa 500 obserwujących. A pytanie po co to już nie moja bajka. To socjolog albo psycholog mógłby odpowiedzieć. Ale pewnie jak w każdym przypadku powody są różne.

      Usuń
  2. Polubic i udostepnic na Fb? Czy na blogu ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Instagramie. Bo to konkurs instagramowy. Na blogu tylko zajawka :)

      Usuń
  3. Lilla, podziwiam Cię!!!
    Ja się uczę więc pewnie to jeszcze potrwa zanim zakumam gdzie mam kliknąć ale z chęcia przyłączam się do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam! Ja jestem pokoleniem, które z technologiami komputerowymi i siecią oswaja się dopiero po czterdziestce więc też nie wszystko łapię,rozumiem i rozgryzam. Nawet mój trzyletni wnuk jest już lepszy ode mnie :) Ale to, co mnie zainteresuje próbuję poznać żeby mi się później zrobiła jajecznica z mózgu ( tak przynajmniej przekonuje mnie mąż)

      Usuń
  4. Oczywiście bardzo chętnie biorę udział (@nurrgula) :)

    Niestety kupowanie followersów to problem nie tylko instagramowy, ale i twitterowy, a nawet facebookowy. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy myślą racjonalnie i ponad ilość cenią jakość. :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie zastanawia skąd ta magia pustych liczb?

      Usuń
  5. o kurcze kupowanie martwych dusz???masakra,szkoda ,ze nie mam insta,przygarnęłabym cottony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będzie jeszcze inna okazja na przygarnięcie :)

      Usuń
  6. Urocze kadry u Ciebie :)
    Pozdrowienia z odświeżonego My Sweet Dreaming Home :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A Ja lubię tutaj do Ciebie zaglądać, nawet nie wiedziałam, że na Insta tez jesteś :) Więc już nadrabiam tą zaległość :D

    magdalenamce - jeżeli o Insta mowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zdecydowanie ciekawsze są blogi ale trzeba iść z duchem czasu :). Konto polubione :)

      Usuń
  8. Ja jednak wybieram bloga :) Choć nie ukrywam, zdarza mi się raz w tygodniu wejść na instagram albo pinterest i przejrzeć inspiracje. To jest dobre dla duszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po trochu wszystkiego to dobre rozwiązanie

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia własnoręcznie zrobionych lampionów, też planuję zrobić sama na święta :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrobiłam ich własnoręcznie :) Nie mam tyle cierpliwości

      Usuń
  10. Ciesze się, że trafiłam na Twoją stronę - jest śliczna! Bardzo mi się podoba świetlny łańcuch :) Będę tu chętnie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i serdecznie zapraszam. Idę się rozejrzeć do Ciebie

      Usuń
  11. To, że ktoś chce rzucić okiem na nasze uzewnętrznianie się w internecie, jest fajnym uczuciem. Ludzie po to stworzyli takie miejsca, by wymieniać się myślami i rozmawiać o tym, o czym nie mogą w realiach.

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka