Tego planu nie zrealizowałam

Niestety. Nie wszystko da się ze sobą pogodzić. Doba nie jest z gumy. A zapału i sił nie starcza na wszystko. Jak wiecie wyskoczyły mi w okresie wakacyjnym dwa nieprzewidziane projekty. Jeden to remont mieszkania dla córki. O drugim pisałam w poprzednim poście. Przy okazji bardzo dziękuję za komentarze pod nim.


A na początku lipca planowałam sobie kilka chwil na przyjemności, na które normalnie czasu nie starcza. W tym celu zgromadziłam dość spory zapas lektur wakacyjnych. O bardzo różnorodnej tematyce. Znalazły się wśród nich również pozycje napisane i wydane przez blogerki.


O nich postaram się napisać trochę więcej, jak tylko uda mi się je przeczytać. Czytelniczy plan skurczył mi się bowiem do jednego popołudnia. Udało mi się przeczytać z tego stosika tylko dwie pozycje. I to dzięki temu, że codziennie przed snem czytałam, mimo zmęczenia, po kilkanaście stron.


Na resztę też przyjdzie pora. Książki są cierpliwe i poczekają. A ja nie żałuję, że ten czas przeznaczyłam na inne działania, bo najprawdopodobniej drugiej okazji do poznania kawałka produkcji telewizyjnej nie będę miała. Nie zabiegałam o tę przygodę, propozycja pojawiła się nagle i niespodziewanie. A ja uważam, że z okazji podarowanych nam przez los korzystać trzeba. Bo się obrazi i przestanie nam  podsuwać ciekawe zadania :)





 

9 komentarzy :

  1. Witam, miałam podobnie. Mój plan był co prawda mniej ambitny, ale i tak nie udało się go spełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja cię Lilu rozumiem...ale właśnie może wakacje ,które dopiero przede mną pozwolą zmniejszyć stosik lektur:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak napisałaś,książka jest cierpliwa:) A Twój projekt z Tv brzmi bardzo ciekawie i fajnie,że los podsuwa takie wyzwania.Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. samo życie ...mi czas na czytanie też jakoś się nie chce rozciągnąć....cieszę się jednak .że udało mi się przeczytać podczas tych wakacji parę książek, nie tyle ile planowałam, ale to zawsze coś...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że z okazji trzeba korzystać, książki poczekają, a wspomnienia na pewną będą niezapomniane i warte wszystkiego:)) Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. na pewno przyjdzie i czas na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam czytać, staram się czytać 1 książkę na tydzień jakoś daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W obecnym pędzie każdemu chyba rośnie taka kupka do zrobienia... takie czasy?

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie całkowicie wszystko się zepsuło... żaden plan zamierzony na początku lipca nie wyszedł, nie z mojej winy, po prostu losowo tak się stało ale to nie zmienia faktu, że jest mi z tym bardzo źle. muszę nadganiać teraz a to już nie jest takie przyjemne jak się miało wydawać

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka