Przeleciało!

No i w zasadzie pierwszy miesiąc nowego 2015 roku mamy za sobą. Przeleciało jak zwykle w tempie ekspresowym. U mnie trochę "w letargu", ponieważ dało o sobie znać zmęczenie i załapałam doła. Robię wszystko żeby się z niego jak najszybciej wydobyć. 


W tej dziedzinie mam duże i wieloletnie doświadczenie więc jest szansa, że się wygrzebię. Sprzyja temu spora ilość obowiązków. Człowiek musi działać, planować i myśleć bez względu na samopoczucie. Inne sprawy schodzą na dalszy plan i dzięki temu część problemów rozwiąże się pewnie sama.


Ja pilnuję tylko żeby się nie pogubić, nie zapomnieć, nie przegapić. Notatnik, terminarz, kalendarz trzymają mnie w ryzach. Koniec stycznia a ja mam już zaplanowany cały luty, a myślami jestem już przy końcówce marca. W zasadzie to chyba nawet troszkę dalej...


W dobie wszechobecnych gadżetów elektronicznych tradycyjny kalendarz wydaje się być zbędnym dodatkiem. Mnie jest jednak potrzebny, bo lubię widzieć na papierze, lubię w nim lub na nim pobazgrać. No i nie zdechnie mu bateria, ani nie zawiedzie system operacyjny. 


I nawet nie trzeba go kupować, bo w sieci można wyszukać prawdziwe perełki odpowiadające różnym gustom. Mnie najbardziej spodobał się pełen prostoty, oparty na czerni i bieli kalendarz stworzony przez Cristinę Martinez. 


Pełnych dwanaście miesięcy do pobrania w pliku PDF. Autorka dzieli się na swoim blogu wieloma swoimi graficznymi projektami. Można je pobrać i wykorzystać do celów prywatnych, niekomercyjnych. Zresztą jej blog jest źródłem wielu ciekawych informacji i inspiracji.


Jeśli komuś taka stylistyka graficzna odpowiada to zapraszam TUTAJ. Wystarczyła drukarka, podkładka z klipsem i mam swój biurkowy, podręczny kalendarz. Nie tylko przydatny ale również dekoracyjny w swojej prostocie. 


Takie rozwiązanie jest dodatkowo praktyczne, bo nie muszę notatek ograniczać do małej powierzchni wokół konkretnej daty. Zapisuję wszystko na oddzielnej kartce i podpinam pod właściwy miesiąc. Teraz trzeba się tylko trzymać planów i mojej ulubionej filozofii, o której w następnym poście będzie słów kilka. U mnie śnieżna zadyma na maksa! Trzymajcie się ciepło. 

Ramka (biała) - Ikea
Pudełko (czarne) - Ikea
Świeca (czarna) - H&M Home
Przycisk do papieru  - Almi Decor
Pędzel - Kokon Home
Notes - Kokon Home
 




18 komentarzy :

  1. To chyba taki czas, że te dołki łapią...mam podobnie. Każdy radzi sobie jak potrafi i na wiele sposobów. Też wolę papierowy kalendarz, najlepiej taki z przesuwaną datą każdego dnia, bo inaczej mogę zamiast wtorku mieć już środę, w głowie :) Życzę poprawy nastroju i oby do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie oby do wiosny. Więcej słońca to i dołki będą płytsze :)

      Usuń
  2. Kalendarz ujmuje swoją prostotą. A dołki łapią nas wszystkich niezależnie od czasu. Doświadczenie na pewno pomocne jest i pozwala nam przezwyciężyć trudny czas....bo w człowieku SIŁA tkwi. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko zawsze do tej SIŁY sił starczało :)

      Usuń
  3. o przeleciało przeleciełao

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się , drukuję :) Też uważam, że swoje myśli trzeba zobaczyć czarno na białym ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To straszne,że ten miesiąc tak szybko przeleciał! I obawiam się,że każdy kolejny będzie podobny...ale jak już zacznie wyglądać częściej słoneczko, na pewno człowiek będzie miał więcej werwy i energii :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie można kupić taki clipboard jak na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z kolei zrobiłam sobie coś na kształt wiecznego kalendarza:)

    Twój jest jak zwykle elegancki:) Też miewam dołki. Nie ma lepszego lekarstwa niż praca!

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj:))) Zaglądam do Ciebie już jakiś czas i bardzo mi się u Ciebie podoba. pozwól że będę stałą bywalczynią Twojego bloga:))) Co do tzw. "doła" to chyba każdy go miewa, grunt żeby umieć z niego wychodzić, Tobie widać po fotkach i wpisach udaje się to rewelacyjnie. Tak trzymać !!! ja również uwielbiam tradycyjne kalendarze notatniki i w tym roku jestem już dobrze w nie zaopatrzona. Twoje, są świetne, bardzo mi się podobają:)))
    Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i oczywiście serdcznie zapraszam do bywania :)

      Usuń
  9. Ślicznie mieszkasz i prowadzisz ciekawego bloga:) Pozdrowienia i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka