Słoń w składzie porcelany

Wybrałam się w zeszłą sobotę do Karkowa żeby zajrzeć na targi Papier Kamień Nożyce. A przy okazji załatwić jeszcze kilka innych spraw. Pogoda była naprawdę podła i trochę utrudniała mi bieganie po mieście. Zaczęłam od Targów Dobrego Wnętrza. Tutaj stwierdzam, że Aga znowu wykazała się wyjątkową kreatywnością. Jej stoisko zwracało uwagę niebanalnym wystrojem i wyjątkowym towarem. I nie jest to kadzenie. Po prostu obiektywny ogląd całości.


Mimo wody lejącej się z nieba postanowiłam, że nie mogę przegapić okazji i nie wybrać się również do H&M Home.  Do Karkowa mam naprawdę niedaleko i wszystko wskazuje na to, że będę tam częściej bywała. Ale tak naprawdę nigdy nie wiadomo. A poza tym od dawna miałam upatrzonych kilka przedmiotów, które oczyma wyobraźni już widziałam w moim domu. 


Na szczęście wszytko, co sobie zaplanowałam zakupić było dostępne. Ucieszyło mnie to bardzo.  Większość to niestety przedmioty tłukące się. W sklepie nie było na stanie papieru do solidnego ich opakowania. Pani przy kasie po prostu wrzuciła mi wszystko razem do reklamówki i tyle! Chodziłam po tej galerii i zamartwiałam się, że mi się coś potłucze.


W przymierzalniach układałam  te zakupy na płaszczu, żeby było miękko i bezpiecznie. No i udało mi się nic nie uszkodzić. Jestem na tym punkcie przewrażliwiona odrobinkę. Przy pakowaniu kruchych zamówień ze sklepu stawiam zawsze na ich bezpieczeństwo. Mam w nosie czy ładnie wygląda, czy nie. Chcę żeby dotarły całe. W końcu zapakowałam wszystko do samochodu i już w pełni odprężona wracałam do domu. 


Niestety mój mąż postanowił, że akurat tego dnia będzie zachowywał się jak słoń w składzie porcelany. Przy wyjmowaniu siatek z bagażnika usłyszałam tylko jak coś leci na beton. I to była akurat siatka z zakupami z H&M Home! No i zamiast fajnych miseczek mam efektowne skorupy na stanie. Obiecał, że odkupi, ale i tak się trochę wkurzyłam. Następnym razem wyjmę sama. Całe szczęście, że nie wszystko się potłukło, bo byłabym wściekła na maksa. 




41 komentarzy :

  1. Głowa do góry, ale odkupić musi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj szkodaaaa.
    Naczekalam sie dlugo, na pierwsza wizyte w H&M Home , a polowy rzeczy, o ktorych marzylam-nie bylo. U nas dzialu domowego-nie ma.

    Lilla, mam gazetke:) Synus dowiozl. Zupelnie nie wiem, co Ty tam zlego wypatrzylas. bardzo dobra sesja. Piekny dom i Ty-usmiechnieta:)
    Seredecznosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja miałam farta bo wiele czytałam o tym, że nie zawsze wszystko jest. Mam nadzieję, że będzie jak mój M pojedzie odkupić to, co wytłukł. Co do MM to bardzo dziękuję za pozytywny odbiór. Wiesz, jak to jest ja wiem, gdzie co powinno wyglądać inaczej widzę tylko to :)

      Usuń
  3. Hmm no ja też bym się wkurzyła ;) szczególnie, że tyle musiałaś się namagikować, żeby ich nie stłuc yh ... Też mi się te wszystkie rzeczy z napisami podobają w HM Home, zresztą jestem tam regularnym gościem. Miałaś szczęście, że wszystko co sobie wymarzyłaś było akurat w sklepie, bo ja właśnie dlatego tak często tam się pojawiam, że nie zawsze cała kolekcja jest od razu dostępna i przywożą partiami. Szkoda, że tak szybko uciekłaś z targów, bo ja też byłam, ale teraz już przynajmniej wiem dlaczego hehe ;) Buziaki ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać mam szczęście :) Nie uciekłam znowu tak szybko. Obejrzałam wszystko, dziewczyny miały kolejkę i młyn więc uznałam, że nie będę przeszkadzać. W takim razie mam wniosek. Przy następnej okazji trzeba się umówić o konkretnej godzinie i wypić w okolicy razem kawę. Zresztą kupujemy mieszkanie w Krakowie więc będę tam zdecydowanie częściej to się pewnie spotkamy :)

      Usuń
  4. no niestety czasm tak bywa "cały świat" przejedzie a pod domem pech
    a miseczki ładne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej jaka szkoda... super było Ciebie zobaczyć w Krakowie Lilla :) uścisków moc

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo szkoda , tym bardziej ,że takie fajne ...
    Byś zobaczyła moją przesyłkę z Maroka . ..
    Cały karton skorup ... tak fajnie ją w urzędzie celnym przepakowali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety winnego nie znalazłam , przesyłka była ubezpieczona tylko od kradzieży , mój alibaba zdecydował ,że tylko takie ubezpieczenie jest potrzebne , zresztą nie wiem czy wiesz ,że potłuczona ceramika jest o trzy kilogramy lżejsza od niepotłuczonej :) :) :) popłakałam sobie , poklęłam i szybko znalazłam sobie jakieś zajęcie ,żeby nie myśleć . ..
      Wiem jedno , nie każdy arab nadaje się do prowadzenia interesów z europejką :)

      Usuń
    2. No to nieźle! Dlatego ja po większość jadę sama. Szczególnie się martwiłam o tę białą ceramikę od Tinek. Sami pakowaliśmy, sami wieźliśmy a i tak dwie największe miski popękały.

      Usuń
  7. Nie dziwię się, że się zdenerwowałaś. Najważniejsze to pamiętać, że to tylko rzeczy nabyte, można odkupić i nie warto się gniewać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na niego nie gniewam :) bo go kocham :) Ale odkupić musi!

      Usuń
  8. Wybacz mu, pewnie ma wyrzuty sumienia na maxa.....
    Pozdrowienia ze słonecznej Gdyni.
    p.s Sesja w MM cudowna ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No nie gniewam się aż tak żeby wybaczać. To tylko miski, ale mógł mnie posłuchać i nie zabierać tego :)

      Usuń
  9. ojoj.. znam to wkurzenie.. oj znam .. całe szczescie do Krakowa masz niedaleko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się po nie nie wybieram. On tam pracuje to musi sam się wybrać :)

      Usuń
  10. Oj jak ja nie lubię takich sytuacji :( Ale zawsze powtarzam sobie,że to na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. heh...skąd ja to znam ;)
    muszę pamietać o tym H&M jak do Krakowa się wybiorę -te gałeczki są śliczne!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ja też bym się wściekła, podobnie jak Ty jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Gdy coś kupuję dokładnie to oglądam czy przypadkiem nie jest ubite, ba czy nie ma minimalnych wad w odlewie. Ot takie moje zboczenie ;). Widzę, że nabyłaś te piękne wieszaczki, które widziałam na stronie, a niestety nie było ich w moim sklepie. Powiedz mi, czy da się je wykorzystać jako gałki do mebli ?
    Ja z tej serii kupiłam pojemniki i chodniczki do łazienki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną to różnie bywa :) Dopiero od Ciebie się dowiedziałam, że to wieszaki. Kupiłam jako gałki i już zamontowałam. Są przy szufladach szafek na buty. Fakt, że są dość duże i odstają sporo, ale mnie o to chodziło, bo czasami chcę powiesić parasol przy drzwiach i na małej gałce się nie dało. Poza tym mają bardzo długą śrubę, ale ja zawsze można przyciąć.

      Usuń
  13. Ojj kochana, szkoda ogromna. Ale widzę, że gałeczki się uchowały. Piekne są. A takiego słonia to też mam w domu, wrrrr. Szkoda, że nie spotkałyśmy się na Targach. Może następnym razem. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie wszytko się potłukło :)
      W takim razie mam wniosek. Przy następnej okazji trzeba się umówić o konkretnej godzinie i wypić w okolicy razem kawę. Zresztą kupujemy mieszkanie w Krakowie więc będę tam zdecydowanie częściej to się pewnie spotkamy :)

      Usuń
  14. Mimo wszystko słonie to zwierzęta, których nie kochać się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafne stwierdzenie. Lubię takie komentarze w twoim wydaniu.

      Usuń
  15. Oj znam takie sytuacje, gdzie jeden taki moment psuje wspaniały dzień. Koniecznie sama wyjmuj zakupy :-)! A mąż koniecznie musi odkupić te cudeńka :-)))). Przy okazji mam pytanie, może wiesz czy w weekend 18-21.06 będzie coś takiego jak targi wnętrzarskie czy designu lub choćby jakieś inna wydarzenia home'owe w Krakowie? Akurat wybieram się na długi weekend i miałabym troszkę czasu pobiegać po Krakowie. Zajrzę tu koniecznie czekając na odpowiedz. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nic o takich nie wiem. O tych, na których byłam dowiedziałam się z wpisu Agi. Szukałam w sieci ale nie znalazłam.

      Usuń
  16. O rany, jaka szkoda. Zwłaszcza, że śliczne te miseczki i gałki! Mam nadzieję, że straty nie są spore:-)
    Jak ja ostatnio byłam w H&M Home to z tej kolekcji były tylko kieliszki na jajka.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja miałam szczęście bo było wszystko. Tylko nie dowiozłam :)

      Usuń
  17. a ja z gratulacjami, bo właśnie wracam znów z polski a tam na polkach sklepowych TY. grtulacje a miseczki jak nie te to inne, ważne ze słoń pomocny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Na półkach sklepowych :) Jak ocet w czasach komuny :)

      Usuń
  18. a mi pani w H&M home zapakowała ostatnio miseczki tak grubo opatulone w papiery, że aż pomyślałam o ekologii ;-)....zabezpieczone maksymalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Gdzie tak dbają o towar klienta?

      Usuń
  19. Oj - ja też bym się zdenerwowała trochę... ale na szczęście to tylko rzecz, a jak mąż odkupi, to ok ;) Może dodatkowo jeszcze coś dokupi :D

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka