Łapanie promieni

Łapanie promieni słońca. Lubię jak zaczynają mi się odbijać na ścianach i różnych przedmiotach. Ślizgają się jeszcze dość nieśmiało, ale przyjdzie czas, że zaleją całe mieszkanie. I to jest dobry czas. Nie wadzi mi nawet, że wtedy zmuszają mnie do ciągłego wycierania kurzu. Bo w pełnym słońcu każdy paproszek jest doskonale widoczny.


Widać je tylko na fotkach, bo dziś słońce o nas zapomniało. Ja w przypływie radości, z końca zimy, zabrałam się za przemalowywanie mebli. Nie robiłam tego od dość dawna i okazało się, że farby wystarczyło tylko na mały kawałek zaplanowanych działań. Mimo deszczu muszę więc pojechać do najbliższego Leroya Merlina po zapas Tikkurili. 


Maluje się nią trochę trudniej niż farbami akrylowymi, bo jest gęsta, bardziej lepka. Wymaga więcej wysiłku, ale trzyma się za to doskonale. Przetestowałam ją na drzwiach wejściowych i meblach kuchennych. Nie ma póki co żadnych śladów użytkowania i nie odbija się od pomalowanej powierzchni. 


Zamiast kupowania nowych mebli postanowiłam przemalować te, które już mam. Zobaczymy czy efekt będzie dobry. Jak nie to się będę potem martwiła wydatkami na nowe. Nie wiem kiedy uda mi się skończyć i pokazać efekt ostateczny. Muszę przecież jeszcze pomyśleć o świątecznych zamówieniach do sklepu. No to nie tracę już czasu i zabieram się do roboty. W następnym poście będzie kilka słów o inspirującym miejscu w sieci, które jest pełne pomysłów na DIY.


Świeczniki i marokańskie miseczki dostępne w KOKON HOME 




33 komentarze :

  1. piękne a ja nie mogę się doczekać efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki za malowanie mebli , ja tez pomalowałam stól w salonie zamiast jego wymiany ale to innym razem na blogu pokaze :)) a teraz dzis prezentacja efektu remontu ścienne zmiany -zapraszam do wyrażenia opini:))))

    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od stołu zaczynam :) Efekt ściany świetny

      Usuń
  3. fiu fiu, zapowiada się ciekawie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty :) To tylko zmiana koloru, chociaż wolałabym zmianę mebli :)

      Usuń
  4. Witam... :)
    Lubimy to wiosenne słoneczko w tak eleganckim towarzystwie jak te smukłe świeczniki.
    Co do mirtu...Zajrzyj do Obi...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tych przemalowanych mebli:)
    Świeczniki bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ciągle mam wątpliwości czy to im dobrze zrobi :)

      Usuń
  6. Oj te marokańskie miseczki są booskie.. ;) i tak zdecydowanie by mi pasowały ..:D Czekam na efekty malowania ..:) Ja się przymierzam do pomalowania mebli w okleinie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie już malowałam i odradzam farbę akrylową. Miseczki są cudnie i wyjątkowo nadają się na wielkanocny stół.Pasują do wiosennych kolorów.

      Usuń
  7. Ach, też lubię promienie w mieszkanku:)) I nawet brudne okna mi nie wadzą. Ciekawe, co tam zmalujesz;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia zatem w kreatywnych działaniach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od wdychania już drugi dzień boli mnie głowa. Alergik psia mać :)

      Usuń
  9. hehe, skąd ja znam to polowanie na światło :P
    Ciekawa jestm mebelków, ja też jak ostatnio poprzesuwalam meble, to miałam już pędzel w ręce...ale na razie odpuściłam. Czekam, żeby zobaczyć co tam zmalowałaś :)
    Uściski*

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na efekty metamorfozy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawienie wielkie u mnie wywołałaś ta zapowiedzią malowania, powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjne haslo w ramie :)
    U mnie dzis bylo porazajace slonko, oczywiscie aparat poszedl w ruch.
    Tych farb nie znalam musze sie bardziej im przyjrzec, czeka mnie malowanie frontow kuchennych.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nimi przemalowałam meble kuchenne.

      Usuń
  13. Ciekawa jestem metamorfozą mebli...korci mnie by swoje w salonie przemalować bo tylko one spędzają mi sen z powiek ale obawiam się że mąż może tego nie znieść;))
    Wspaniałe świeczniki;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze! Ja mam dokładnie ten sam dylemat. Boję się, że jak będzie paskudnie to się nasłucham :)

      Usuń
  14. Oooo ja też mam w planie malowanie i być może jutro coś zdziałam ale podobnie jak Tobie skończyła mi się farba :/ Jestem bardzo ciekawa co teraz malujesz...myślałam,że u Ciebie już wszystko białe i szare ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białego już sporo, ale nie wszystko. Szare dopiero nadchodzi.

      Usuń
  15. Z niecierpliwością wyczekuję efektów i zapraszam również do siebie, ponieważ również jestem po nieodległej metamorfozie. Ruszyłam również z produkcją ciekawych pomponów, może się przydadzą w nowej stylizacji do czego serdecznie zachęcam :) http://mysweetdreaminghome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojjjj.... trzymam mocno kciuki za efekt końcowy ! chwal się koniecznie, bo od dłuższego czasu myślę o przemalowaniu mebli i .... brak mi odwagi ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka