Ściereczkowy kryzys

Szukając zastosowania dla koszy i pojemników w moim domu pomyślałam o zebraniu pod ręką kuchennych ściereczek. Dla własnej potrzeby dzielę je na te do prac brudnych i te bardziej reprezentacyjne.
 

Szkoda mi wytytłać wszystkie, a nie jestem aż tak uporządkowana żeby nic mi się nie wychlapało i nie ubrudziło. Te robocze ukrywam wstydliwie w kuchennej szufladzie. Tych ładniejszych postanowiłam nie chować. 


Ostatecznie okzało się, że pojemnik, który przewidziałam na ten cel był za duży. A, że byłam akurat w temacie koszy  postanowiłam wykorzystać ten. Dotychczas trzymałam w nim owoce, ale przecież nie musi być ciągle zagospodarowywany w ten sam sposób. Odmiana jest zawsze mile widziana.


Motyw gwiazdek na koszyku pasuje do gałek i maty kuchennej więc wszystko się zgrało. Przy okazji wyszło na jaw, że ściereczek jest mniej niż sądziłam. Byłam niemal przekonana, że mam ich spory zapas. Najwidoczniej nie byłam zbyt ostrożna i na pozostałych już pojawiły się plamy i plamki. 


Jak widać czasami warto coś przenieść w inne miejsce i przy okazji sprawdzić stan faktyczny. Teraz wiem, że mogę, a nawet muszę dokupić kilka nowych. Uszyłabym sobie je sama, ale jakoś nie trafiłam na bawełnę odpowiedniej jakości. Może wiecie, gdzie można taką kupić?




43 komentarze :

  1. Fajny "ściereczkowy" koszyczek. Ja też tak mam, ze dzielę ściereczki na dwa rodzaje, ale potem się okazuje, że tych ładniejszych prawie w ogóle nie używam:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam głównie do dekorowania kuchni

      Usuń
  2. Lilla nie mam pojęcia gdzie kupić dobrą bawełnę, ale jak znajdziesz źródło, napisz proszę. Natomiast zbiór ładnych ściereczek masz jednak dosyć spory :) Bo porównuję ze mną:) U mnie - brak. Nie uchronię żadnej ścierki. Moja domowa ekipa każdą zniszczy. Ja zamiast ścierek mam mini ręczniczki, obszyłam je koronką. I są w większości zielone. Kilka brązowych i kremowych. łatwo się piorą w wysokiej temp i nie widać zniszczenia. Ale najwięcej u nas używa się ręczników papierowych, jak to przy dziecku.
    Jak zawsze - wszystko pięknie zgrane u Ciebie....Pozdrawiam, iszart

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szukam takiej bawełny od dłuższego czasu. Jak coś znajdę dam znać.

      Usuń
  3. Nie wiem,ale mam nadzieję,że wpadnie tu ktoś kto nam tę informację sprzeda:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo lubię kuchenne tekstylia, szczególnie ściereczki, których ilość stale powiększam ;-)
    Oczywiście w kolorystyce B&W ;-)
    Dobrej jakości ściereczki są od Lene Bjerre, ale niestety nie należą do najtańszych. Sporo ciekawych wzorów upolowałam w TKmaxxie a ostatnio nawet w ZaraHome w ofercie wyprzedażowej. Natomiast jeśli chodzi o materiały to w bawełnę zaopatruję się w http://drecotton.pl/.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka marki Lene Bjerre i Zara Home też mnie ratuje. Za namiar na sklep dziękuję. Już mam pomysł na własny pled.

      Usuń
  5. ja tez dzielę ściereczki kuchenne na te ładne i te mniej ładne - delikatnie mówiąc,
    miałam i nadal mam wielką ochotę na uszycie kuchennych ściereczek ale niestety też napotkałam problem z kupnem odpowiedniej bawełny,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, gdzie ci co je sprzedają się zaopatrują :)

      Usuń
  6. Koszyk cudny. Ściereczki też dziele na dwie grupy. I wychodzi nas to, że tych ładniejszych wogóle nie używam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak się właśnie dzieje, ale mnie szkoda tych fajnych

      Usuń
  7. Lilla, ale Ty masz ładną tą kuchnię.... i te ściereczki, kosze, tace! :)))mmmm
    a co do bawełny to również nie pomogę niestety... ale ktoś na pewno się znajdzie! trzymam kciuki;)
    wspaniałej, słonecznej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  8. Super to wymyśliłaś. Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też ukrywam ściereczki w szufladzie, a te bardzie reprezentacyjne na ich końcu :) Moi domownicy każdą ściereczkę doprowadzają do fatalnego stanu w ekspresowym tempie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak! U mnie od ściereczek jestem tylko ja więc łatwiej mi o nie dbać.

      Usuń
  10. śliczny kawałek kuchni!! :))) Te białe tace/talerze są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny ten koszyczek. Dywanik na podłodze też mnie urzekł:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł z eksponowaniem ściereczek i jaka super kuchnia!!...:)
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  13. A te, jak to nazwałaś , ładniejsze, są naprawdę piękne! Dobrze, że ich nie chowasz! ;D
    Pozdrawiam i zapraszam http://beautifulsolution.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lilla, a moze chcialabys takie starociowe, damasowe, z monogramem, czesto mi wpadaja w oko w klamociarni?
    Jestem "za " , eksponowaniem ladnych sciereczek-Twoje sa sliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę nad tym. Ja na starociach nie trafiłam na moje monogramy :)

      Usuń
  15. Ja też mam te reprezentacyjne i te robocze...A Twój koszyczek świetny....i cudne zdjęcia....

    OdpowiedzUsuń
  16. Super zastosowanie kosza z gwiazdkami :) Ciągle jestem pod wrażeniem, jak wszystko do siebie pasuje w Twojej kuchni. A swoją drogą, ja też trzymam ściereczki w koszu :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kosze maja te zaletę, że nie ukrywają wszystkiego

      Usuń
  17. Nice:) Ja tez ladne mam w koszyczku brzydkie w szufl.Moja babcia Sw.pamieci byla koneserka pieknych sciereczek baweln.lnianych i wszelakich reczniczkow.Kupowala kupowala kupowala i wiekszosc nie uxywala;) Wszystko mam i tez wprowadzilam podzial jako np podkladki pod talerz, do wycierania rak czy te starsze robocze;) czy tez dla gosci jako obiadowe.
    Nice post...uwielbiam tu wpadac odkad Cie namierzylam; ) Dziekuje za maile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Co do babci...Ja staram się wykorzystywać wszystko co mam, bo kupuję to również dla własnej przyjemności i nie ma co zostawiać na potem, bo może być za późno.

      Usuń
  18. Ja w ogóle nie dzielę ściereczek, ale to super pomysł! Chyba zastosuję, bo przyznam, że czasem mi żal, gdy te śliczności bawełniane są wytytłane niemiłosiernie, czyli tak normalnie, ale trochę niereprezentacyjnie. Pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie żal kazał je podzielić :)

      Usuń
  19. Piękne stylizacje, piękna kuchnia :-) Też mi się marzy żeby mieć w kuchni takie piękne ściereczki niestety u mnie w domu gotuje mąż a po jego gotowaniu kuchnia wygląda jakby przeszedł przez nią tajfun i niestety wszystkie ścierki są w opłakanym stanie.
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Coś za coś, jak to w życiu bywa. Poświęciłabym ściereczki dla dobrze gotującego męża :) Sama niestety lepiej dbam o ścierki niż gotuję :)

      Usuń
  20. Super są te tace dekoracyjne. Widziałam u Ciebie w sklepie i jestem nimi zachwycona. Prezentują się genialnie! Podział na ściereczki mam ten sam :) i sposób i prezentacji również hihih! Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz :) Trudno jednak o oryginalny pomysł :) A te tace bardzo lubię

      Usuń
  21. Przepiękne akcenty w kształcie gwiazdek :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka