Dostać kosza!

Chyba nikt nie chciałby dostać kosza w sprawach miłosnych. Chociaż po latach może się okazać, że dając nam tego kosza los nad nami czuwał! Wniosek z tego taki, że na każde przykre wydarzenie trzeba spojrzeć z innej perspektywy. Bo być może w ostatecznym rozrachunku jest ono wybawieniem  A ja dzisiaj o koszach, ale nie tych miłosnych na szczęście.


Rzecz o zwykłych, metalowych koszach na niemal wszystko. To, że są ostatnio na topie, wiemy wszystkie. Że są wygodne i praktyczne również. Mnie udało się trafić na takie, które mają dwie dodatkowe zalety. Uchwyty z drewnianymi rączkami, które ułatwiają ich przenoszenie oraz biały kolor.


Mniejszy nadaje się doskonale do przechowywania czasopism i książek, które chcę mieć pod ręką. Taka przenośna biblioteczka. Zawsze jest tam, gdzie wygodniej mi poczytać. W większym zebrałam poduszki i koce. Wszystkich nie sposób trzymać na kanapie. Kosz wystarczy ustawić obok i wyjąć dodatkową jeśli przyjdzie nam ochota na drzemkę.


To, że jest ażurowej konstrukcji jest w tej sytuacji atutem. Poszewki i ładne okładki nadal pełnią swoją dekoracyjną funkcję. Jestem pewna, że znajdę dla nich również inne zastosowania. Lubię takie przedmioty. Blogowy świat pokazuje, że kreatywność ludzka pozwala zwykłe przedmioty zastosować w nietypowy sposób. Będę szukała koszowych inspiracji. 





46 komentarzy :

  1. Śliczne. Każdy chciałby taki mieć. Ja przeznaczyłabym go na włóczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No takiego kosza to ja bym mogła dostać :) Piękne i funkcjonalne! A o koszach miłosnych, to powiem Ci, że całą prawdę napisałaś. Czasami to błogosławieństwo - dostać. A i dać rzecz niekoniecznie zła, bo po co udawać, że coś jest, jak nie ma...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po co cokolwiek udawać. Mnie na udawanie i kłamanie szkoda czasu i energii

      Usuń
  3. piękny! uwielbiam kosze te wiklinowe, metalowe...

    OdpowiedzUsuń
  4. Chodzą ostatnio za mną strasznie te kosze... Strrrrrasznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie o koszach ...chociaz sa super :) , ale chciałam zapytac o ananasa , którego kiedys wypatrzyłam u Ciebie ? Czy masz cos takiego , lub bedziesz miała w swoim sklepiku Lilla?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o tego ananasa, o którym myślę to kupiłam go na starociach. Jeśli chcesz to mogę go dostąpić. Daj znać na maila :)

      Usuń
    2. O! napisze maila wieczorkiem :))
      Usciski Lilla:)

      Usuń
  6. Bardzo fajne te Twoje kosze:) Ślicznie się prezentują z poduszkami i gazetami :)
    I jaką masz piękną srebrną doniczkę/osłonkę na doniczkę na ostatnim zdjęciu! Cudna!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry,
    gdzie takie koszyczki można kupić?
    pozdrawiam
    aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. je kupić tutaj - http://kokonhome.pl/

      Usuń
  8. takie kosze to mogłabym dostawać codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. hihi, a pamiętam, jak ponad 10 lat temu robiłam pierwszą kuchnię i takie kosze były nie-w-modzie:))) wszyscy chcieli mieć chromowane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może teraz większość też woli chromowane?

      Usuń
  10. Na prawdę fajne, nadają się prawie do wszystkiego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam kosze i te metalowe i te wiklinowe :-) W Twoich sie zakochalam :-) Sa dostepne u Ciebie w sklepie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne! Gdzie takie kupiłaś? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kupione tutaj - http://kokonhome.pl/

      Usuń
  13. Ja też uwielbiam kosze wszelkiego rodzaju i rzeczywiście plusem jest to, że jeden przedmiot może mieć naprawdę wiele zastosowań :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szukam czegoś takiego właśnie.Oglądam przeróżne kosze i wciąz na nic się nie zdecydwałam. Twoje są naprawfe fajne. I białe. I z rączkami na dodatek!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam. Jeszcze chyba są - http://kokonhome.pl/

      Usuń
  15. Bardzo lubie te kosez, wlasnie za ten "azur".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne ! najważniejsze że białe, papa!

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczne od razu przypomniały mi się sklepy SPOŁEM,ale te są rewelacyjne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo chciałoby się taki miec :)
    Wszystko polubiłam i zrobiłam to z wielką przyjemnością. Chętnie zostanę tu u ciebie na stale.

    U mnie teraz małe Candy.

    Zapraszam równiez do siebie http://weekendowa-kuchenka.blogspot.com/

    Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy zaraz po koszu to książka! Jest na mojej liście "małych rzeczy"
    Kosz jest na prawdę świetny a rączki dodają mu tylko uroku :) i ta srebrna osłonka na kwiat jest miodzio! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lilla bardzo ladny ten kosz. Ja od wszelkich druciaków uzależniona...a ten biały jest przeuroczy:)
    haha fajnie przeszłaś z tematu miłosnego kosza to kosza drucianego;) buziaki i miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  21. nie ma to jak porządny kosz od faceta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, mega praktyczny i funkcjonalny jak widać;) widziałam kiedyś taki "leżał na ulicy" ale zanim się namyślliłam by przyzgarnąc ktoś mnie uprzedził...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka