Czerwone inspiracje - część 2

No to wracamy do czerwieni! To samo miejsce, ale nieco inne elementy mogą dać odmienny efekt. We wszystkich propozycjach zachowałam to samo, neutralne tło. Ramka z tekstem. Poprzednia dekoracja była bardziej rustykalna. W tej jest zdecydowanie więcej elementów. Takie zestawianie różnych elementów to moje ulubione zajęcie w czasie wolnym.


Postawiłam bardziej ozdobne lampiony na świece lub tealigty. Mają co prawda prostą formą, ale chodzi głównie o efekt, jaki dają wycięte w nich słowa. Światełko z przesłaniem! Najfajniejsze są odbicia na powierzchniach obok. Do modrzewiowych gałązek dodałam zieloną choinę i już jest bardziej na bogato.


No i pozwoliłam sobie na dorzucenie większej liczby bombek. W ciągu dnia taka dekoracja przyciąga oko kolorem. Kiedy zapada zmierzch i robi się ciemno sytuacja wygląda inaczej. Widać niemal wyłącznie migotliwe teksty. Ten efekt podoba mi się zdecydowanie bardziej.


O tym, że typografia jest modna we wnętrzach wiemy od dawna. Jak widać zastosowanie jej w świątecznych dekoracjach też robi mocne wrażenie. Ubolewam, że czasu na takie dekoracyjne zabawy mam niestety bardzo mało. Efekt czasami potrafi zaskoczyć.


Szkoda tylko, że nie mam umiejętności pokazania tego w pełni na fotografiach. Na koniec kolejna z magicznych skandynawskich fotografii.
























Breiehagen Photography




27 komentarzy :

  1. Świetnie to wygląda! Jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty chyba sobie żartujesz , Twoje zdjęcia, dekoracje są piękne, przykuwają uwagę , oddajesz sens i klimat. . pozdrawiam i milutkiego wieczoru przy blasku świec i fajnej niedzieli, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie podbudowałaś. Dziękuję :)

      Usuń
  3. Tak niesamowicie inspirujesz tą czerwienią,że skusiłam się na poduszkę z czerwonymi paskami - rzecz niebywała w moim domu ;) A więc - Boże Narodzenie mam w tym roku z kropelką czerwieni ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też odrobina. Poduszka musi być super :)

      Usuń
  4. Bardzo piekna i nastrojowa ta czerwien. Ja w tym roku po raz pierwszy wyrzucilam ja z domu, na razie nie tesknie, ale kto wie;)....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po trzech latach trochę zatęskniłam :)

      Usuń
  5. Lampionik śliczny. Jestem ciekawa efektu na ścianach ;)) ostatnia fotka... cudo! Uwielbiam misie polarne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ladnie bardzo wygladaja te migoczace literki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I życzenia świąteczne mamy gotowe :)

      Usuń
  7. Czerwony ma pierwszeństwo w zimowe wieczory. Z resztą ja mam ostatnio świra na punkcie czerwonego.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://decoupajage.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzwoneczki i lampion są zdecydowanie w moim stylu, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lilla ładniutkie te lampiony! myślałam, że to kubki, a tu taka niespodzianka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A ja myślałam, że to od razu widać

      Usuń
  10. Przeglądam dziesiątki inspiracji świątecznych - wszystkie piękne, ale dla mnie Święta bez dekoracji w czerwonych kolorze są niewyobrażalne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często się bez niej obywałam, ale teraz chcę mieć chociaż kropelkę.

      Usuń
  11. U mnie też w tym roku czerwieni sporo. To dla zrównoważenia szarości na dworze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, może to u mnie rzeczywiście potrzeba zrównoważenia tej szarości :)

      Usuń
  12. Haha krasnal jak u mnie :) pytanie czy to troll czy gnom? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie znam więc nie odpowiem

      Usuń
  13. Sliczna dziewczynka. To Nisse, taki krasnal :) a niedziwedz to niczym krol Valemon z bajek Soria moria :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka