Ołówkowy DIY

Ołówkowy DIY, czyli jak nie marnować tego, co nie pasuje. Proste działanie może czasami uratować przedmioty przed zapomnieniem, ukryciem albo nawet wyrzuceniem. Tak było w tym przypadku. Chodzi co prawda tylko o kilka ołówków, ale nawet takim rzeczom warto podarować nowe wdzianko.


Pokazywałam Wam ostatnio mój kąt do pracy więc wiecie, że jest utrzymany w kolorystyce black&white. Staram się, żeby nawet te drobnostki pasowały do reszty. Dlatego w pojemniku na biurku trzymam tylko białe i czarne ołówki. Wszystkie pozostałe ukryłam w szufladzie.


Na przykład takie zielone. Ale jak nie leżą na wierzchu to ich w zasadzie nie używam, bo nie chce mi się ich szukać. Postanowiłam więc wyrzucić z szuflady wszystko co zbędne. Potem pomyślałam, że przecież one wcale nie muszą być zielone.


Wystarczyło wykorzystać papierową taśmę samoprzylepną i okleić na całej długości ołówki. Jak widać w moich zbiorach taśm są głównie trzy kolory: czarny, biały i szary. Jaka ja jestem przewidywalna! Czy was już ten zestaw nie nudzi?


W wyniku kilkuminutowych działań ołówki w końcu mają nowe sukienki i doskonale pasują do całej reszty. No i taśma się wreszcie do czegoś przydała. Czasami jest tak, że coś kupię bo wydaje mi się, że mam sto pomysłów na zastosowanie, a potem miesiącami z tego nie korzystam. 


Powoli zapominam, że mam coś takiego w domu, a potem nagle pojawia się pomysł i jest jak znalazł.
Może dziwne, że dziele się takim prostym pomysłem, ale na trudniejsze mnie przy tych temperaturach niestety nie stać.



34 komentarze :

  1. Super Ci to wyszło i fajowo wygląda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł rewelacyjny !!!! A z rzeczami , które się kupuje a potem leżą i nagle są potrzebne też tak mam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny pomysl! Zaraz wyprobuje na swoich olowkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosto i efektownie, gratki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super teraz wyglądają, świetny pomysł!
    B&W nigdy za wiele :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł świetny, może i prosty ale nie wpadłabym na taki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne. Nie nudzi. Kolor neutralne pasują do wszystkiego, więc je lubię!

    OdpowiedzUsuń
  8. cóż za pomysł - piękna dekoracja
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. dlaczego mi takie proste rozwiązania nigdy nie przychodzą do głowy :-(
    pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy i nie spotykany pomysł !
    Podoba mi się !
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  11. I bardzo fajny pomysł :) Wczoraj zakupiłam sobie czarne ołówki,długopis w gwiazdki i bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł, nie zgadałbym, że wzór jest naklejony :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czary mary i powstał zaczarowany ołówek :) świetne

    OdpowiedzUsuń
  14. mega mega fajne diy:) To są Twoje kolory więc ubieraj w nie swoje otoczenie, nawet ołówki....:) Super im w tych sukienkach. A jak wnuczek ciut podrośnie będzie miał co "obskubywać":)W moim domu nie znajdzie się kompletnego długopisu czy całego ołówka i kredki woskowej.....bo 4 letnie rączki kochają skubanie i wykręcanie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. chcę takie! :D ja lubię ołówki z IKEA :D

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam takie proste, a zarazem efektowne pomysły

    OdpowiedzUsuń
  17. wow wyglądają bosko! :))) świetne diy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niby proste, ale trzeba wpasc na ten pomysl. Olowki w nowej odslonie, a raczej powinnam napisac przyslonie ;) fantastycznie wygladaja.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Diabeł tkwi w szczegółach .Dobry pomysł ! A jak z temperowaniem takiego ołówka ?
    Ja też lubię żeby „przysłowiowe” ołówki pasowały do reszty . Podziwiam , jak zawsze Twoją dbałość o detale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spryskałam je lakierem bezbarwnym więc u mnie temperowanie odbywa się normalnie.

      Usuń
  20. W szafie mam kilka takich zielonych ołówków, muszę tylko dokupić taśmy!

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne sukienki dla ołóweczków, teraz pasują

    OdpowiedzUsuń
  22. no proszę jak łatwo nawet ołówki można odmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. :D pomysl jest tak prosty ze ja sie dziwie ze ja wczesniej na niego nie wpadłam , ani nie wpadłam na takie rozwiazania w sieci. :) Ciebie nie obserowałam do tej pory , wiec pewnie dlatego ;) twoje monochromatyczne ołówki też są piekne! :D

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka