Trochę koloru dla poprawy humoru

Nie wiedziałam, że narobię zamieszania tymi moimi rozważaniami w ostatnim poście. Dlatego dziś trochę koloru dla poprawy humoru. Chociaż z moim samopoczuciem wcale nie jest aż tak źle. Mam wrażenie, że po ostatnim wpisie postrzegacie mnie, jako zamartwiającą się bez umiaru, zrezygnowaną i smutną babę.


A tak wcale nie jest. Co prawda częściej mam pod górkę, niż z górki. Życie nieźle mi tyłek skopało i to wiele razy. A ja mając pięćdziesiątkę z hakiem prowadzę bloga, uczę się fotografowania i majsterkowania. Obserwuję długaśną listę waszych blogów, podglądam wasze pomysły i podziwiam niemal wszystko.


To chyba dowód na to, że mimo wszystko jestem niepoprawną optymistką. Ciągle wierzę, że więcej przede mną niż za mną. I wcale nie spodziewam się złego... Wbrew zdrowemu rozsądkowi liczę na łut szczęścia. W końcu urodziłam się trzynastego! Zresztą, cicho sza!! Nie ma sensu rozpisywać się ciągle na swój temat.


W każdym razie dziękuję za każde piękne, mądre i dobre słowo pozostawione w komentarzach.  Za rady, miłe życzenia i pozytywną energię. A przede wszystkim za to, że czytacie! Bo tego typu blogi opierają się przecież głównie na obrazkach. Tekst jest raczej dodatkiem. Nudny byłby blog wnętrzarski z samym tekstem. To obraz gra tu pierwsze skrzypce. Więc w sposób szczególny cieszy mnie świadomość, że nie tylko oglądamy, ale również uważnie czytamy.


A w kwestii obrazu u mnie testy fotograficzne, w których udział brały czereśnie. Jak już pisałam padł mi obiektyw więc testuję inne. Mam do dyspozycji dwa: Nikon 18-105 oraz 70-300. Sprawdzam co się nimi da robić. Bo efekt jest trochę inny niż na tym starym 18-200. Dobrze, że mam dwa body i nie muszę tych obiektywów wiecznie wymieniać.


Co do nowego to decyzja jeszcze nie zapadła. Są trzy opcje 18-200, 18-300 albo nowość 28-300. Testy przeprowadzone i chyba najlepiej nam pasuje ten 18-300. To znaczy jest najlepszy z wymienionych, natomiast zdecydowanie większy i cięższy od poprzedniego. Jedno jest pewne. Z moimi łokciami tenisisty nie jestem w stanie ani tym 70-300, ani 18-300 zrobić przyzwoitego zdjęcia z ręki.


Są zwyczajnie za ciężkie na moje możliwości. Dostaję "trzęsawki" rąk i wszystko jest nieostre. Pozostaje mi więc fotografowanie ze statywu albo mój mały Nikon Cool Pix P7100. Zresztą ten akurat robi doskonałe Makro. No i od razy widzę wszystko na wyświetlaczu. Z lustrzanką w manualu czasami ustalam co fotografujemy, mając dwie pary okularów na nosie. No cóż - starość nie radość:). Ale dam radę, uczę się i lubię to.


45 komentarzy :

  1. Fajny optymistyczny post:-)
    A Twoje ostatnie spostrzeżenia jakoś tak wywołały własne przemyślenia i pewnie dlatego tak się wszystkie rozpisałyśmy:-) Ale przecież JEST DOBRZE! I tak trzymać!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne zdjęcia :)
    A przezież każdy ma jakies zmartwienia, dla nas wydają się wielkie a dla kogoś z boku pewnie malutkie, bo sam ma inne, ale one sa nasze i pewnie nigdy nie przestaniemy się martwić i troszczyc o kogoś innego.
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że ma! Tylko są chwile, kiedy jest ich więcej niż zazwyczaj. Ale to mija...

      Usuń
  3. Moja mama ma pięćdziesiąt z hakiem i szczerze powiem, że na pierwszy rzut myślałam, że jesteś nie wiele starsza ode mnie ;) czuć tu u Ciebie porządny powiew świeżości :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież jestem babcia to nie mogę być młoda :)

      Usuń
  4. Kochana, metrykę wrzuć do szuflady, w ogóle nigdzie nie doczytalam o tym Twoim wieku i bylam SZALENIE zdzwiona, ale to nie ma znaczenia :) tez kocham fotografować i szaleć z obiektywami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo się nie chwalę w każdym poście :)

      Usuń
  5. ale czereśniowa u Ciebie się zrobiło:) śliczne zdjęcia!
    i wcale nie postrzegam Ciebie tak jak piszesz:) głowa do góry! buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się co piszesz i jak piszesz. Podobają mi się Twoje zdjęcia i Twoje aranżacje. I to jak radzisz sobie z codziennością. Że jesteś taka NORMALNA ;-)
    I ucieszyłam się gdy się doczytałam, że mieszkasz tuż obok mnie ;-)

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne dzięki za tyle miłych słów w jednym wpisie. Fajnie, że mam blogującą "sąsiadkę"

      Usuń
  7. Lili kochana nie wiek ale dusza jest ważna oraz życiowe plany.Masz rację że kiedy dzieci dorosną to przybywa kłopotów.U mnie minęła sześćdziesiątka ,a ja nadal mam plany i marzenia.Przybywa chorób /wiadomo że lepiej już nie będzie/oczy nie te ale w duszy mojej ciągle gra!
    Ach jak chciałabym mieć 50 lat!!
    Ja dokupiłam obiektyw stałkę 52, jest jasny i robi dobre zdjęcia, tylko nie zawsze mi się chce wyjmować statyw i często robię z ręki.
    Ściskam Ciebie mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci kochana za ten komentarz. W sprawie obiektywu tak trochę oddaję decyzję w ręce mojego męża. Zna się na tym lepiej niż ja i chcę żeby poczuł się decyzyjny :) Znaczy ważny!

      Usuń
  8. bardzo energetyczne zdjęcia!!
    miło popatrzeć i poczytać:)
    a humor jest najważniejszy, ten dobry ma się rozumieć:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i w pełni się zgadzam.

      Usuń
  9. zdjęcia piękne - teksty czytamy i owszem ;)) a 50-tka to świetny wiek - mam dwie siostry w tym wieku i świetnie się dogadujemy :)) pozdrawiam i życzę samych pogodnych chwil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy jest świetny. Ale zazwyczaj dostrzegamy to jak się już skończy :)

      Usuń
  10. To zdjęcia będą jeszcze piękniejsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie wiem! W końcu nie tylko obiektyw i aparat decyduje o tym jakie jest zdjęcie:) Może się nie nauczę lepszych...

      Usuń
  11. pieknie ta czerwień ozywia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wcale Cię nie postrzegam jako smutną,zamartwiającą się babę! Jesteś dla mnie silną kobietą po przejściach,która potrafi i nie poddaje się...nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych,jak nie można kupić,to trzeba stworzyć.Pilnie obserwuję Twoje poczynania wnętrzarskie,wciąż "wertuję" Twojego bloga i wzdycham,bo też bym chciała ale nie potrafię. Lillu jesteś niesamowita i nigdy o tym nie zapominaj!!
    Ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne buziaki za ten wpis. Zaraz napiszę do Ciebie maila.

      Usuń
  13. Swietnie Ci to wychodzi :)

    www.sevenwishes.eu

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały, pozytywny post, zdjęcia cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zdjecia!!!!!!!!!!!!!!!
    czereśnie wyszły baaardz apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zjedzone :). Dziękuję bardzo

      Usuń
  16. Zdjęcia bardzo mi się podobają!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajowe fotki,i połączenie kolorków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A kto powiedział, że jak się ma pięćdziesiątkę z hakiem (witaj w klubie)to nie można mieć pragnień,marzeń i ochoty na życie. Ja mam i jak widzę Ty też. Tak trzymaj. A martwić już zawsze się będziemy taka nasza natura. Fotki urocze,ja przymierzam się o zakupu jakiegoś fajnego aparatu ale nie mam o tym zielonego pojęcia. Na razie mam taki jak dla "małpy"włączyć i nacisnąć hihihihi. Cieplutko pozdrawiam i spełniaj wszystkie swoje marzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z takiego robiłam przez lata ale się wciągnęłam i teraz zachciewa mi się innych. To niestety dość drogie hobby. Życzę udanej decyzji i dziękuję.

      Usuń
  19. Bardzo ładne zdjęcia ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i również pozdrawiam

      Usuń
  20. Bloga obserwuję od dawna i jestem zachwycona Twoimi wnętrzami i wystrojem:)
    A dzisiaj znowu porcja przepięknych zdjęć:)
    Cudnie tu u Ciebie:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że lubisz do mnie wpadać. Dziękuję za pozytywny komentarz.

      Usuń
  21. Pięknie z tą czerwienią!
    ...i optymizmem :-)
    Super zdjęcia, czy ja się kiedyś nauczę takie robić?
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Pewnie, że tak. Ja się ciągle uczę.Pozdrawiam.

      Usuń
  22. zdjęcia są śliczne i ta czerwień tak ładnie się komponuję na tle bieli zmieszanej z czernią :)
    i wcale Twojego ostatniego wpisu nie odebrałam w sposób o jakim piszesz,to naturalne,że martwimy się o swoich bliskich i nie oznacza to,że jesteśmy wiecznie sfrustrowanymi pesymistkami :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka