Life Is a Journey

Życie to niesamowita podróż, w której możemy dojść dokąd chcemy, ale nigdy nam się to nie uda, jeśli nie wykonamy pierwszego kroku w tym kierunku. Ostatnio zbieram się w sobie żeby taki krok wykonać. Krok w nowe...


A w przypadku Subiektywnego Przewodnika Po Małych Przyjemnościach jeden krok wykonałam trochę za późno. To znaczy dopiero w momencie rozprowadzania drugiej części. Nie zagapiłam się. Byłam na początku swojej blogowej drogi i nie miałam pojęcia o jego istnieniu.


Niestety pierwszej części w mojej kolekcji brak. Być może kiedyś uda mi się ją uzupełnić. Za to wczoraj rano dotarła do mnie kolejna, czyli już czwarta. To ona właśnie nosi tytuł "Życie jest podróżą". Nie przeczytałam jeszcze, ale już wstępnie przejrzałam. 


Mam niestety dość zgubny zwyczaj czytania w wannie. Zgubny ponieważ udało mi się już kilka książek umoczyć, a jedną nawet utopić. Ale co ja poradzę na fakt, że uwielbiam gorącą wodę, piankę i książkę. Czas przestaje wtedy pędzić do przodu. Tylko stygnąca woda jest sygnałem, że minęło już kilka chwil.


Staram się jednak nie zabierać do kąpieli książek, które chcę zatrzymać na dłużej albo na zawsze. No i nie mogę niestety w ciągu dnia zebrać się na spokojne poczytanie. Dlatego te, które najbardziej lubię, czytam najwolniej. No ale wtedy mogę się nimi cieszyć dłużej.


Podziwiam Mimi i Zorkiego ( czy to się tak odmienia?) za konsekwentne realizowani marzeń i planów. Pewnie dlatego, że mnie brakuje cierpliwości. Chociaż od dwóch lat chodzi mi po głowie marzenie, które jednak cierpliwie noszę w sobie, bo w tym akurat przypadku brakuje mi niestety odwagi.



35 komentarzy :

  1. Co się stanie jeśli zrealizujesz swoje marzenie? Co się stanie jeśli go nie zrealizujesz? Co musiałoby się wydarzyć, żeby "odwaga przyszła"? Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Odpowiem sobie na te pytania naprawdę szczerze.

      Usuń
  2. Też wolno czytam książki, bo robię to przed snem, a że zazwyczaj jestem wykończona, więc padam po kilku stronach ;)
    Trzymam kciuki za spełnione marzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to. Dziękuję bardzo za kciuki.

      Usuń
  3. Nie mam żadnej z tych książek i bardzo żałuję,bo każdy kto czytał jest zachwycony,może kiedyś mi się uda zdobyć.Mój tata zawsze mówi,że jak się nie spróbuje to się człowiek nie przekona czy to było dobre czy złe ale jedno jest pewne...wyniesie kolejne doświadczenie więc realizuj marzenia,bo nic nie tracisz :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania. Potrzeba mi chyba tylko małego wsparcia.

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tym marzeniem ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odwag do dzieła Kobieto, jak nie teraz to kiedy? Również czytam książki w wannie jeszcze żadnej nie utopiłam ale gazet kilka i owszem. Niestety jestem gapa i nie mam żadnej z tych książek. Może kiedyś uda mi się je przeczytać. Pozdrawiam i podsyłam dużą porcję odwagi :):):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam ich ciekawa a teraz to już kompletuję całość.

      Usuń
  6. Witaj! Byłabym wdzięczna za informację gdzie można nabyć takie książki:) Bo na stronie autorki nie mogę nigdzie znaleźć kontaktu ani też możliwości dodania komentarzy. Z góry Ci bardzo dziękuję. realizacjamarzen@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Lila!Wspaniale czyta się ksiązki Mimi & Zorki,czekam na przesyłkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilla może za jakiś czas będzie dodruk? mnie się udało i mam wszystkie, ale bardzo bym chciała, aby każdy kto chce miał..wiele osób szuka jedyneczki.
    trzymam kciuki za dodruk. trzeba petycję wystosować do naszej kochanej pary:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lillu, jeśli nie teraz, to kiedy??? Zachęcam mocno, wszak niejedna rewolucja za Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! I dlatego sama sobie się dziwię, że się boję troszkę. Raczej porażki bo by mnie zasmuciła.

      Usuń
  10. oj ich bruliony uwielbiam mam wszystkie znaczy na 4 czekam dzis powinna być ;)
    podoba mi sie ich spojrzenie na swiat :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. Oby dziś dotarł :)

      Usuń
  11. Ja też podobnie obudziłam się przy drugiej części :) Pierwsza część w wędrownym wydaniu krąży, może kiedyś trafi do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie trafi to też się nic nie stanie :)

      Usuń
  12. Niestety nie znam tych książek, ale jeśli polecasz to poszukam :-)
    Od długiego już czasu uparcie dążę do zrealizowania pewnego marzenia, sama się sobie dziwiąc, że jeszcze nie odpuściłam.
    Być może jestem na finiszu...
    Z całego serca życzę wszelkiej pomyślności w spełnieniu tego co w sercu na dnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może jakieś wzajemne wsparcie do działania jest nam potrzebne. Trzymam w takim razie kciuki za twoją i moją realizację :)

      Usuń
  13. ja również uwielbiam czytać w wannie zwłaszcza lekkie kolorowe pisemka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też czasem czytuję w wannie, faktycznie to zgubny nałóg dla książek:-)
    Śliczne te Twoje zegarkowe magnesiki (albo przyciski do papieru?)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe to magnesiki, duży przycisk. Dzięki

      Usuń
  15. Ja też przegapiłam pierwszą cześć ponieważ nie trafiłam jeszcze na blog Mimi ani Zorkiego, ale pozostałe są już w mojej biblioteczce. Udanej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę,że nie tylko ja mam braki w zbiorach :)

      Usuń
  16. Lilla, ja dosłownie rzutem na taśme zdążyłam się załapać na jedynkę, bo też dopiero co zaczęłam blogowanie. Teraz czekam niecierpliwie na czwórkę, choć jedynka jest moją ulubioną. Jest wspaniała. Uściski i życzę abyś kieduś mogła ją uzupełnić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lillu, wysłalam Ci maila w sprawie książki.. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie brakuje dwóch, cóż... może skompletuję... Widzę, że jest więcej amatorek czytania w kąpieli :)
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  19. Mialam dzisiaj niewatpliwa przyjemnosc odebrac od Mimi i Sebastiana ksiazeczki osobiscie. Przy okazji wypic kilka kaw i przegadac kilka godzin...to byl super czas!

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka