Koniec z poduchami

Koniec z poduchami, przynajmniej na jakiś czas. Ostatnie cztery sztuki. Na kilka miesięcy wystarczy tej poszewkowej twórczości. W sumie powstało ich przecież dwanaście.

  
Mam spory kawałek aksamitu i chyba z niego powstanie zimowa wersja poduch, ale na to jest jeszcze ze cztery miesiące czasu. Jako ostatnie powstały dwie poduchy w czarno-białe pasy oraz szara w gwiazdki ozdobione dodatkowo elementem typograficznym.


Znalazłam w pudle z zapasami  kawałek bawełny różowej w białe groszki i taśmę w różowym kolorze. Postanowiłam więc stworzyć jedną poszewkę odbiegającą kolorystycznie od pozostałych. Tak na próbę.


I na wszelki wypadek. Bo czasami dobrze jest mieć coś w bardziej optymistycznym kolorze. Szczególnie do różowych kwiatów, które często latem mam w wazonie. Wtedy do bukietu dodaję różową poduchę i już jest trochę inaczej.


Taka kolorystyczna plama wprowadza bardziej optymistyczny nastrój i ciekawie kontrastuje z monochromatyczną resztą. Jeśli za oknem radosna pora roku to i szaleństwo wzorów poduchowych jakoś ujdzie. A nawet odrobina koloru jest mile widziana. Jesienią zastosuję swoje ulubione czernie i szarości.


38 komentarzy :

  1. Tylko odpoczywać i się relaksować ;))
    Ale masz zapas.
    Pozdrawiam balerinka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam już to wcześniej ale się powtórzę-UWIELBIAM twoje poduchy !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Są rewelacyjne więc biorę wszystkie i już mnie nie ma ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ponawiam pytanie o zakup tych poduszek :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też pytam o zakup poduszek??? :)
    są piękne :)

    biorę od razu 4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nad tym ale mnie jest to profesjonalna robota

      Usuń
  6. sa cudowne!
    zakochalam sie we wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne poduchy, Najbardziej podoba mi sie ta w szerokie czarno-białe pasy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne i ta różowa świetnie się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poduchy piękne... Chyba jednak będe musiał szarpnąc się na maszynę, bo jak się człowiek tak napatrzy na te cuda spod Twoich rąk wychodzące, to zazdrośc zżera... Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć. A szycie poszewek to najprostsza robota.

      Usuń
  10. Masz rację! Dobrze jest ożywić klasyczny zestaw kolorystyczny. Mnie się bardzo podoba ta różowa poducha. Szara w gwiazdki też!
    Pozdrawiam ciepło
    marta

    OdpowiedzUsuń
  11. Sa wspaniałe, wszystkie bez wyjątku, nawet ta w różu idealna!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. 12 poduszek ?! ja mam w domu dwie ;) ale takie cudne poduchy też mogłabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze niedawno nie miałam żadnej :) Kobieta zmienną jest!

      Usuń
  13. Wszystkie piękne :) ja tam poduszkom, poduchom i poszewkom nigdy nie jestem w stanie powiedzieć "koniec" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie ale jakaś przerwa musi być :)

      Usuń
  14. U mnie też poduchowo...Tak czasami musimy zmieniać upodobania....Fajna aranżacja...Pa....

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zarzekaj się, bo szybciej niż myślisz może pojawić się w Twoim otoczeniu nowa poduszka ;-)
    Te rzekomo ostanie pięknie się prezentują !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  16. sliczne poduchy a w grochy taka wesoła

    OdpowiedzUsuń
  17. no to się naprodukowałaś tych poduch, ale wcale się nie dziwię, bo są cudne:))) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wystarczy na jakiś czas. Dzięki :)

      Usuń
  18. Chętnie podkradłabym Ci te poduchy ;)
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka