Powrót do normalności

Powoli, małymi kroczkami wszystko wraca na swoje miejsce. Wreszcie czynności dnia codziennego nie stanowią już wyzwania. A co najważniejsze w łazience znowu mamy drzwi. Nie jest to obraz w pełni skończonego pomieszczenia, ale kilka ujęć na dowód, że nie leniuchuję.

Mniej więcej tak to wyglądało przez wiele dni. Teraz wyłania się już pewien ład. Niestety przy tym skąpym oświetleniu kolory wyszły totalnie przekłamane. Płytki na tej ścianie mają kolor grafitowy. Tutaj wydają się wpadać w brąz. Nie ma jeszcze lustra więc i światła jest trochę mniej. 

Pojemniki z gwiazdkami już zajęły swoje miejsce. Niewielkiej metamorfozie uległa półka i pudełka na drobiazgi. Dodałam do nich napisy żeby stanowiły bardziej zgrany zestaw. Zrobione od własnoręcznie przygotowanego szablonu.


Teraz na tle ciemnej ściany białe dodatki wyglądają  bardziej elegancko. Mam pomysł żeby gdzieś jeszcze pojawił się podobny napis ale w większym formacie. W zasadzie wszystko będzie bardzo proste. Za wyjątkiem lustra, które ma przełamać te minimalistyczne formy.


Pełna relacja ze zmian pojawi się jak już wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik. Mam nadzieję, że nastąpi to szybko. Bez lustra mogę się obejść, ale bez wanny z ciepłą wodą nie. Więc cieszę się z tego, co już jest zrobione.


Postaram się przy następnej sesji oddać właściwie kolory. Króluje tam grafit, popiel, biel i srebro w dodatkach. Podobny kolor przeszedł zresztą na resztę mieszkania co zaprezentuję za kilka dni. Zmykam do dalszych działań.


64 komentarze :

  1. Pieknie się juz prezentuje, a co dopiero na koniec
    Kąpielowy ludek w tle powala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no oczywiście, że teraz o niebo lepiej:))) hehe te zdjęcia po lewej są boskie:D zwłaszcza to z kontaktem hehe:)))
    śliczne mas zte wszystkie łazienkowe dodatki:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego cieszę się mimo, że nie skończone :)

      Usuń
  3. pięknie to wyszło, już nie mogę doczekać się większej ilości zdjęć. U mnie też trwa mały remont, i kurzy jest co niemiara, ale do tego co u Ciebie było to jak kropelka w morzu. zapraszam do mnie na candy, pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że było to małe piwo, tylko dlaczego tak długo?

      Usuń
  4. nooo pięknie! :) czekam na dalszą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ sobie przytulne, i królewskie- nie bójmy sie tego słowa- mijsce wyszykowałaś! czekam z niecierpliwoscią na dlaszy ciąg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tu tylko sprzątam, szykowali inni :)

      Usuń
  6. Pięknie! Jestem zauroczona...

    OdpowiedzUsuń
  7. cudnie.czekam na ciąg dalszy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, jak tylko się obrobię

      Usuń
  8. Zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt swietny,radość z końca remontu pewnie większa.Cudnie,spokojnie,klimatycznie.Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W takich sytuacjach się człowiek przekonuje jak niewielu mu do szczęścia potrzeba

      Usuń
  11. Świetna zapowiedź...czekam więc z niecierpliwością na dalsze fotki;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny zestaw kolorów w zapowiedzi. Bardzom ciekawa:)))
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Już teraz łazieneczka wygląda bardzo zachęcająco. Nie mogę doczekać się pełnej relacji.
    Pozdrawiam
    K. Magrel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to łazieneczka to mi sił wystarczy :)

      Usuń
  14. Ciekawie to wszystko wygląda i już nie mogę się doczekać efektu końcowego :) Babeczka w kostiumie w paseczki bombowa hihi :))))
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  15. No kochana fantastycznie :))
    już bliżej jak dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście bo cierpliwość mi się skończyła

      Usuń
  16. Witaj!
    Wyszlo przepieknie !!!
    Pomysl z robieniem gwiazdek,czy napisöw z poprz. postöw zapamietalam i wykorzystam jak tylko bede mogla sie poruszac :)
    Mozesz (i z pewnoscia jestes) byc dumna!:)
    Dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jestem głównie zmęczona

      Usuń
  17. Jak na razie kawalek nam pokazalas, ale jest niezwykle przyjemnie, mysle ze calosc zachwyci.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. zapowiada się pieknie, ale sądząc po pierwszym zdjęciu, przeżyłaś prawdziwy kataklizm :( pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  20. jetem ciekawa jak wygląda w całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całości jeszcze nie ma. Pracuję nad tym.

      Usuń
  21. ale się robi ślicznie w tej twojej łazience, przeróbki są najgorsze, ale potem efekt murowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku napradę murowany bo mi takie tynki położyli, że się mniejsza zrobiła.

      Usuń
  22. Ale się działo! Warto było! Oczywiście duża zasługa Twoich ciekawych rozwiązań i dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No Moja Droga, to nie był remoncik czy nawet remont. To była generalka! Podziwiam i gratuluję wytrwałości. Z ciekawością czekam na więcej zdjęć! Pozdrawiam gorąco! alicja

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepieknie! Bardzo podoba mi sie Twoja nowa lazienka.
    Bylo na pewni bardzo duzo pracy! Gratuluje cierpliwosci i efektu Lilla!

    Pozdrawiam

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci bardzo i cenię sobie twoją opinię.

      Usuń
  25. O ja Cię............ale mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo mnie to cieszy.

      Usuń
  26. Piękna łazienka! Pomimo problemów chyba warto było czekać na efekt :)) Pojemniczki i skrzyneczka tworzą fajną spójną całość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie nie było wyboru. Od 12 lat czekałem na decyzję kopalni.

      Usuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  28. To dopiero była demolka...ale było warto zapowiada się super...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, że trzeba mieszkać z tą demolką :)

      Usuń
  29. Kolorami zdjęć się nie przejmuj - widać, co trzeba, a resztę można sobie wyobrazić ;) Wszystko po prawej prezentuje się cudnie! Czekam na ciąg dalszy :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem się kolory poprawi i po kłopocie. Dziękuję ci bardzo za miły wpis.

      Usuń
  30. Zapowiada się na fantastyczny efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow! nieźle. uwielbiam takie relacje z "budowy" ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka