Wiejskie klimaty

W oczekiwaniu na wnuka całkowicie zatraciłam rachubę czasu. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio do Was zaglądałam. O stworzeniu jakiegoś nowego posta nawet nie marzyłam przez ostatnie dwa tygodnie. Nie mam zielonego pojęcia kiedy ja nadrobię te zaległości. Muszę przede wszystkim zrobić powitalny wpis dla dzidziusia, ale to wymaga przeglądnięcia fotek. Zabieram się za to jutro. A dziś w ramach reanimacji bloga coś w jesiennym klimacie.


Kilka ujęć angielskiej, sielskiej wsi i lokalnych rozrywek. Mieliśmy przyjemność spędzić jeden bardzo słoneczny dzień w tym naprawdę urokliwym i spokojnym miejscu. No i oczywiście zjeść tradycyjny English breakfast.


Muszę przyznać, że smakuje mi to dziwne śniadanie tylko przeraża ilość. Jajka, bekon, kiełbaski, black pudding ( coś jak nasza kaszanka), fasola w sosie pomidorowym, pomidorki i grzyby na ciepło. Do tego tosty z masłem i dżemem. Ja w zasadzie po zjedzeniu takiego śniadania muszę wracać natychmiast do łóżka bo cała krew i energia spływa mi do żołądka. Jak oni po tym są w stanie iść do pracy?



Potem pochłonęły nas większe i mniejsze aglomeracje miejskie. I tam już nie było tak nastrojowo, ale za to bardziej kolorowo. Tutaj jak widać dominuje zieleń i brąz i dlatego uznałam, że to takie jesienne w klimacie zdjęcia.

 

Do dziś żałuję, że nie poprosiłam o możliwość kupienia przynajmniej jednej starej kuli do krykieta. Były naprawdę w cudnym stylu vintage.


Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zagląda mimo tej trwającej od kilkunastu dni ciszy. Reszta wspomnień z angielskiej wyprawy przy innej okazji. Oczywiście będą również inne tematy, od rodzinnych po wnętrzarskie. 



51 komentarzy :

  1. Ostatnio na rynku widziałam stary zestaw do krykieta ale jakoś zastanawiałam się zbyt długo nad jego kupnem i jak już się zdecydowałam to go już nie było...
    Co do śniadań to ciekawe jaki mają cholesterol::)
    Fajne zdjęcia, fajne prawidła wszystko fajne ale jakby miała do wybór zamieszkania między wsią angielską a polską wybrałabym naszą zapyziałą ale jakże uroczą!
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na stały pobyt chyba również wolę polską wieś.

      Usuń
  2. ja wciaz zaglądam Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zagląda, zagląda. Urocza wieś, śniadanko niczego sobie, też bym zamotała się w pościel po takim jedzonku.

    OdpowiedzUsuń
  4. No pewnie, że zaglądamy i rozumiemy brak postów. Każdy się z tym boryka. Świetne miejsce nam pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio wyjątkowo się borykam

      Usuń
  5. ZAGLĄDAM Z WILKA PRZYJEMNOŚCIĄ:)))..A DZISIEJSZE ZDJĘCIA..SĄ CUDNE...W MOIM KLIMACIE:)))))))))PO TAKIM JEDZONKU BYM PADŁA...JA DO SNIADANKA SIE ZMUSZAM...ROZUM KARZE:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A a od lat na głodnego do wieczora chodzę mimo, że powinnam rozumu słuchać

      Usuń
  6. Ale te prawidła do butów z cholewami! Cudne klimaty! Kule .. no może nie mam pomysła. Gratulacje oczekiwania. To ja teraz też oczekuję. Takiego śniadania chyba rzeczywiście bym nie wchłonęła. A przygotowanie dla rodziny takiego śniadania to koszmarrr. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnego oczekiwania a na kule miałabyś pomysł od pierwszego wejrzenia. Zapewniam.

      Usuń
  7. Właśnie zauważyłam, że kogoś mi tu brakuje ostatnio w blogowym świecie :) Śniadanie zabójcze, mi wystarczy 1 kanapka, a tu aż tyle jedzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jedna to za dużo, sama kawa starcza.

      Usuń
  8. rozumiem Cię w zupełności - takie śniadanie to dla mnie byłaby masakra:)) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja śniadania jem tylko w podróży bo potem cały dzień zwiedzam na głodnego

      Usuń
  9. Kochana Ty się nic nie martw,bo my tu cały czas jesteśmy i cierpliwie czekamy.Zdjęcia super,bardzo podoba mi się ta cegła w połączeniu z bielą i ta piękna donica z kulką bukszpanową a Ty...kwitnąca,szczęśliwa i tak trzymaj!!

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki wspaniały klimat, po takim śniadanku są w dobrym nastroju aż do five o'clock ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam senna aż do five o'clock :)

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia!! I ten krykiet.Poczułam się jak w filmie...
    A takie śniadanko? No musiałabym być baaaardzo głodna!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też patrzyłam na to troszkę jak na film z Hugh Grantem

      Usuń
  12. A nie było fasolki w sosie pomidorowym w tym śniadaniu? Hmmm, dziwne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana za przypomnienie. Oczywiście, że była, już dopisałam.

      Usuń
  13. fajna angielska wieś
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo angielski post:))) Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. W brew pozorom zagląda, zagląda !!!
    Klimacik angielski uroczy !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne klimatyczne, zdjątka. Mi najbardziej spodobało się to z oficerkami, ale inne też fajne.

    OdpowiedzUsuń
  17. No faktycznie po takim śniadanku, to ja nie miałabym siły podnieść się z krzesła .Fajne fotki, szczególnie to pierwsze ma to coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie udało się dowlec do samochodu

      Usuń
  18. ja takie angielskie prawdziwe sniadanie zjadłam raz, też po nim musiałam wrócic do łózka odpocząć, nastepnego dnia - podziękowałam, wystarczyla mi kawa z mlekiem, tost i od razu miałam chęć do życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zjadłam również tylko jedno ale takie na maksa

      Usuń
  19. Typowe dla Anglików....fajne zdjęcia. No Babuniu nie zapominaj o koleżankach....)))) Gorące buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  20. kilka dni nieobecności ... co to jest... na Twoje wpisy i zdjęcia możnaby miesiącami czekać♥

    OdpowiedzUsuń
  21. ojej jak pięknie! świetne zdjęcia no i ten krykiet! zazdroszczę:)))
    podobają mi się też te buciki:)))
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  22. Super ta angielska wieś!! A jak tam świeżo upieczona Babcia? Szczęśliwa? Czekam na powitalnego posta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzisz ilu na jest... - którzy zaglądają, czekają i tęsknią...

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje Babciu!!
    Piękne zdjęcia.
    O rety śniadanie prawie jak mój obiad hi hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. Ja nawet na obiad normalnie zjadam dużo mniej :)

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka