Z podróży

Zaglądam do Was w biegu. Nawet nie zawsze mam czas zostawić komentarz. Wybrałam się na kilkudniowy wyjazd. Pierwszym przystankiem był Budapeszt. Lubię do niego wracać bo ma moim zdaniem sporo uroku. Pewnie się narażę, ale wolę spacer po Budapeszcie od spaceru po Paryżu. Ot, takie małe odchylenie od większościowej normy.


To piąta moja wizyta w tym mieście i za każdym razem zaskakuje mnie czymś, czego wcześniej nie widziałam. Mamy już nawet swoją małą budapesztańską tradycję, czyli kolację w tej samej starej knajpce. Nie przepadam za rybami, a za karpiem to już szczególnie. Tam jednak zajadam się pikantną zupą z karpia. Pyszności.


Tak się składa, że za każdym razem trafiamy do innego hotelu. Ten, w którym byliśmy teraz mogę spokojnie polecić. Ciekawe wnętrza i dobre jedzenie. Śniadanie na piątkę z plusem. Tutaj pełna nazwa i ulica, przy której mieści się hotel. No i ja przed wejściem.


Miałam okazję obejrzeć z bliska znane i bardzo popularne lampy Skygarden (Projektant: Marcel Wanders). Jak widać tutaj aż dwie zdobiły główny hol. Doskonale wpasowały się, jako nowoczesny element, w stary, zabytkowy budynek.


Wystrój tego hotelu to doskonały przykład na to, jak świetnie nowoczesne elementy uzupełniają te stare i zabytkowe. Hol i recepcję zrobiono w podwórku zabytkowej kamienicy. Zabudowano szklany dach, a bramę wjazdową przerobiono na reprezentacyjne główne wejście.

Okolica spokojna, bo troszkę na uboczu, ale do ścisłego centrum kilka minut spacerem wzdłuż Dunaju.  

Kolejny przystanek to Hatvan. Biorąc pod uwagę, że w Budapeszcie mieszka ponad dwa i pół miliona Węgrów, wszystkie pozostałe miejscowości to raczej miasteczka. Hatvan liczy 20,9 tys. mieszkańców.

No to w drogę i do "zobaczenia".




11 komentarzy :

  1. Piekny Budapeszt.....
    Mam piekne wspomnienia z tego miasta,a samo miasto jest naprawde przepiekne!Tam nie mozna sie nudzic!!!
    jest tyledo zobaczenia.Wczoraj mialam okazje tam byc...niestety -czasami trzeba zrezygnowac z przyjemnosci i zostac w domu...
    Nastepnej okazji napewno nie przegapie!!
    Milego urlopu zycze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wnętrza. Rzeczywiście wspaniałe rozwiązania architektoniczne. Ładnie pokazałaś na zdjęciach klimat hotelu. Zwróciłam też uwagę na szklaną podłogę. Czekam na dalszy reportaż z podróży.
    Miłego i wesołego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe miejsce, a wnętrza są niesamowite. to wszystko razem wzięte robi niesamowite wrażenie. :)
    wypoczywaj jak najwięcej !
    pozdrowienia:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Udanego zwiedzania :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna sesja:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozwolisz, że rozsiądę się u Ciebie i podelektuję tymi widokami?
    Przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się zwiedzanie Budapesztu :) - kiedyś mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiele slyszalam pozytywnych opinii o tym miescie!
    moze kiedys!!!
    lampy - cudne - uwielbiam laczenie nowe - stare
    a tego typu lampa, tylko stojaca podlogowa marzy mi baaaaaardzo do salonu
    ale cena odstrasza :(
    pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie! Budapeszt to kolejny przystanek na mojej liście do zwiedzania. Póki co byłam tylko przejazdem, a już zdążył mnie zachwycić.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka