Dobre na każdą pogodę

Dla każdego coś innego może być dobre na każdą pogodę. Ilu ludzi tyle gustów i upodobań. Ta różnorodność to jeden z elementów nadających światu niepowtarzalną kolorystykę. Dla mnie jest to niezmiennie od lat książka. Ja starej daty jestem i zdecydowanie wolę papier w ręku niż cuda na ekranie.


Ostatnio mam bzika na punkcie albumów, głównie oczywiście tych dotyczących wnętrz. Nie są to niestety, jak powszechnie wiadomo, tanie książki. Zazwyczaj więc przeglądam i ustalam co sobie sprezentuję na specjalną okazję. Ostatnio całkiem bez okazji przywiozłam dwie książki z Ikea. Nawet nie wiedziałam, że mają coś takiego w ofercie.


Wydania nieco skromniejsze niż te luksusowe albumy w księgarniach. Głównie ze względu na gorszej jakości papier, prawdopodobnie z odzysku. Ale w zamian cena godna uwagi. Jako posiadaczka karty Ikea Family nabyłam je za 19,99. 


I jestem w pełni zadowolona. W środku bowiem wiele ciekawych zdjęć i aranżacji. A co najważniejsze prezentacja skandynawskim mieszkań i domów. Mnie ten styl bardzo się podoba więc przejrzałam i przeczytałam z przyjemnością. Pomyślałam nawet, że w ofercie tej sieci powinny częściej pojawiać się inspirujące książki. Zawsze z ogromnym zdziwieniem obserwuję ludzi, którzy skrupulatnie spisują w boksach wystawowych tego sklepu symbole wszystkiego jak leci. Wnioskuję z tego, że chcą dosłownie przenieść tę propozycję wnętrza do swojego domu.

Nie zgadzam się z poglądem, że "urządzanie się " w Ikea to obciach. Jeśli coś mi się tam podoba i odpowiada moim potrzebom to po prostu to nabywam. Przykładem ładnie urządzonego domu sprzętami właśnie z Ikea jest miedzy innymi dom Katarzyny Dowbor. Był prezentowany w serii "Dom nad gwiazdami" i o dziwo bohaterka tego odcinka się tego nie wstydziła.  Może zwyczajnie trzeba ludzi zainspirować żeby znaleźli własny pomysł na wnętrze. I takie książki to świetny pomysł...








17 komentarzy :

  1. oj jak ja cierpię, że do Ikea mam tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ikea to kopalnia pomysłów więc ją uwielbiam,zawsze znajdę tam coś dla siebie,coś małego lub coś dużego.Jeśli chodzi o książki to mogłabym czytać bez końca,zwłaszcza kryminały,pożeram je dosłownie.Jak już się zaczytam to świat przestaje istnieć :)Rzadko kupuję książki dotyczące aranżacji i dekoracji wnętrz ale mam zamiar to zmienić :))

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie mnóstwo IKEA w domu :) kocham ten sklep :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. uważam, że każdy kupuje to co mu się podoba, więc nie jest ważne czy jest to Ikea czy jakiś inny sklep:) ja lubię przedmioty, które mi się po prostu podobają i które są tanie, czyli kupuję na targach staroci. A niektórzy powiedzą, że to obciach bo używane. Każdy ma swój gust i swoje zdanie:)A książki bardzo ciekawe:)Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam kocham IKEA :)
    wiadomo, że mają lepsze i gorsze rzeczy, ale i tak wchodzi na plus
    książkę o Ukochanych miejscach zafundowałam sobie 2 lata temu na mikołajki ;)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wszystko w ikea jest śliczne...ale gdybym miała blisko czerpałabym całymi łychami...dla mnie podróż do ikea to święto:)))).....i zawsze kradnę ołówki...hihihihihihihi:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm, albumy mówisz, ja mam bzika na punkcie miesięczników wnętrzarskich i kupuję je namiętnie :)
    Co do Ikea to bardzo lubię ten sklep, za udogodnienia jakie stosują, za swobodę z jaka mogę się tam poruszać, za akcje promocyjne za ceny i za ofertę przede wszystkim.
    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam czytać, ale i przeglądać piękne zdjęcia też;) ostatnio jeśli chodzi o czytanie to częściej ksiażki mam na czytniku (brak kasy na nowe pozycje no i miejsca też brak) ale przy najbliższej okazji muszę spr tą pozycję w IKea;)

    OdpowiedzUsuń
  9. sklepy ikea lubię, z działu kuchnia mogłabym nie wychodzić; nie mam też zadęcia na rzeczy z tzw. górnej półki - gdybym miała fotel za 10 000, bałabym się na nim usiąść:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Tobą całkowici ...))))Będąc nie widziałam tych książek ale na pewno je kiedyś kupię... Żałuję bardzo ,że mam daleko do Ikei ale ze swoją przyjaciółką raz na jakiś czas robimy sobie przyjemność...))))zakupki , kawka , obiadek i powrót do domu...Ja sam mam sporo rzeczy i jestem bardzo zadowolona. Dzięki za miłe słowa... Miłej i cieplutkiej niedzieli pa...

    OdpowiedzUsuń
  11. I dla mnie zakupy w Ikea to przyjemność .Jestem posiadaczką tylko kilku ikeowskich mebeli za to całkiem sporej ilości drobniejszych przedmiotów, głównie tych ,które nadają moim wnętrzom bardziej skandynawski wygląd.Obciach? Absolutnie go nie czuję i nie dziwię się ,że i Ty też.Dla mnie moda , to co trendy zawsze było w tyle za tym co mi się podoba, z czym będę się czuła najlepiej.Pozdrawiam serdecznie i dzięki za cynk o książkach.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mam zbyt wielu rzeczy z Ikei, ale lubię ten sklep.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ikea to obciach- oj nie wiedziałam. A ja mam z niej moje ukochane komody- jutro je pale

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też lubię sklep I.
    szczególnie ich aranżacje, kuchni, salonu są bardzo inspirujace.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ci co tak mówią sami są obciachowi!
    Bo w Ikei jest sporo fajnych rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez mam mnostwo ikei - chyba nikt nie ma lepszych pomysłów niż ich projektanci ;););)zawsze mnie inspiruje

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jestem zawsze ciekawa, gdzie ci tak mówiący się zaopatrują w meble/dodatki ? w blackredwhite ?! ich domy to obciach- wiem co mówię- każde pomieszczenie pomalowane 'śnieżka-kolory świata', dodatki od sasa do lasa (kieliszki za szkłem) i plazma jako ołtarzyk w salonie. sorry, ale bardzo lubię ikeę i nie pozwolę jej obrażać ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka