Z trochę innej beczki

Tym razem temat z trochę innej beczki, ale w ścisłym nawiązaniu do kubeczjowej damy, prezentowanej dwa posty niżej. A w zasadzie do jej garderoby. Zachciało mi się tego wieszaka głównie ze względu na tę jej retro sukienkę w grochy. Pomyślałam nawet, że fajnie byłoby mieć coś w tym stylu na lato. Nie nastawiałam się jednak specjalnie i oto podczas ostatniej wizyty w centrum handlowym trafiłam na coś podobnego. 


Kolorystyka nie do końca taka, ale chyba nawet ładniejsza. No i fason w jakim czuję się, i chyba wyglądam najlepiej. Mam zdecydowaną słabość do wszelkich odcieni popielatego. Zaraz po wejściu do sklepu z ciuchami gnam tam, gdzie widać coś w tym kolorze. Pewnie dlatego, że bardzo lubię go w zestawieniu z czernią i bielą. Dobrze wygląda również z pudrowym różem.

Na fotkach ustawiłam moją kubeczkową  panią obok dla przypomnienia, ale również żeby pokazać, że jej przeznaczenie nie jest jednoznacznie zdeterminowane. Równie dobrze prezentuje się jako wieszak na biżuterię. Po sesji zdjęciowej niestety wraca do garów. Biżuterią zajmie się ktoś inny. No cóż! Taki los! Może kiedyś... Manekin należy do mojej córki, która nie zgadza się na jego podrasowanie. Dlatego prezentuje się w surowej formie.


Tak sobie właśnie pomyślałam, że do sukienek w grochy mam słabość od czasu obejrzenia filmu "Pretty woman", czyli od dwudziestu lat. Jedynym elementem, który mi się w tym filmie spodobał była sukienka, którą nosiła Julia Roberts. Miała bardzo podobny fason, ale była brązowa w białe grochy.


Bardzo chciałam wtedy taką mieć. Niestety skończyło się na spódnicy z niemal identycznego materiału, którą zresztą mam do dziś, i w którą nadal spokojnie się mieszczę. To chyba jest niezłe osiągnięcie????






21 komentarzy :

  1. Sukienka jest sliczna,a ty napewno wygladasz w niej o niebo lepiej niz Pretty Woman :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ma krój sukienka:)Ja też uwielbiam wszelkie grochy na ubraniach i nie tylko;)a zestawienie szarego z pudrowym różem-boskie!Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna sukienka, uwielbiam wszelkie odcienie szarości, tym bardziej sukienką jestem zauroczona;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam słabość do grochów - ciągle noszę beżowy szal w białe grochy :) Sukienkę piękną sobie kupiłaś. Ta Julii Roberts też mi zawsze podobała. Na dodatek zachorowałam na taki kapelusz - mam chyba ze 3 podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nigdy nie pałałam specjalnym entuzjazmem do grochów ale sukienka zauroczyła nawet mnie maniaczkę gładkich jednokolorowych ciuchów.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. suknia piekna a osiągnieć rozmiarowych moge tylko pozazdrościć...i tych grochów też, bo kula niezbyt dobrze w groszkach wygląda :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. 20 lat jeden rozmiar? Szczerze gratuluję! A sukienka sliczna. Ja akurat wolę proste ,bez marszczeń ale lubię na innych fason pokazanej przez Ciebie sukieneczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. absolutnie piekny fason sukienki. kolor tew, niestety groszki to nie moj desen.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała sukienka i na pewno cudownie i kobieco w niej wyglądasz :)
    A kubeczkowa dama świetnie wygląda jako dama biżuteryjna .
    Pozdrawiam i miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna sukienka- i groszki i fason i kolor - czy to sukienka z jakiejś sieciówki?? bo chętnie bym sobie taką sprawiła
    utrzymanie rozmiaru godne podziwu :)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że z sieciówki. To zwykły Orsay.

      Usuń
  11. talia godna pozazdroszczenia:) ja ostatnio pracuję nad powrotem do swojej wagi, na razie z mizernym skutkiem; Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej!!!

    Widzę , ze gustujemy w tych samych fasonach!!! Uwielbiam sukienki w fasonach z lat 60 - tych. Mam ich kilka rodzai
    w swojej szafie. Mój ostatni nabytek to sukienka w kolorze miętowym o tym właśnie kroju!!!
    Sa takie kobiece, do tego balerinki maleńki sweterek , opaska do włosów i kobieta rodem z amerykańskich książek z lat 50-60 tych . A jak jeszcze wszystko przyprószone pastelowymi kolorami CUDO!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Urokliwa i na pewno bardzo twarzowa. Jeszcze raz dzięki za niespodziankę....)))))Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  14. hihi...ja mam bardzo podobny skórzany pasek..sprzed dwudziestu lat.....cóż był luźny w pasie..teraz taki luz ma na moim udzie..tez niezłe osiągnięcie,czyż nie:((((( suknia zjawiskowa...a za figurę cie nie lubie:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też jestem uzależniona od szarości wszelkiej maści, aż muszę kontrolować się podczas zakupów, bo wracam potem do domu a w szafie wszystko podobne! Grochy są ponad czasowe, bardzo kobiece i mają w sobie jakaś taką świeżość i niewinność... Sukienka jest urocza! Pięknego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. sukienka śliczna
    moja córka ją przymierzałą - wyglądała cudnie, nie kupiłam...
    ale chyba podjadę i jednak ją kupię :) jeśli jeszcze będzie

    OdpowiedzUsuń
  17. cudna sukienusia! A i damie do twarzy z biżuterią!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję udanego zakupu. Szkoda że w sukience prezentuje sie manekin, a nie Ty :) Stanowicie teraz z Panienką "od garów" zgrany zespół. Jak wszystko w Twoim domu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lilla, tak mnie zaintrygowałaś tą sukienką, że wczoraj wpadłam do Orsaya. Sukienka rzeczywiście słodka, no ale co z tego, jak na mnie któtka:((( Ja muszę mieć długość do kolana ewentualnie ciut przed:((( Bo inaczej nie wyglądam dobrze:( Jak pech to pech. Ja też grochy uwielbiam. Ostatnio wpadł mi w rękę biały cienki szal w ogromne czarne grochy. Bardzo dobrze wygląda do czarnych rzeczy:) Pozdrawiam serdecznie e

    OdpowiedzUsuń
  20. Sukienka jest przepiękna! :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka