Nie może być monochromatycznie

Po tych ponurych, zimowych dniach czekam na słońce i kolor. We środę była naprawdę świetna pogoda. Zapachniało wiosną. Słońce świeciło wytrwale przez wiele godzin i napawało optymizmem. No może nie tak do końca, bo jak w tym słonecznym blasku zobaczyłam stan szyb okiennych to mnie zmroziło. Trzeba zakasać rękawy i wyszorować te okna. Łaziłam tak przez chwilę po mieszkaniu i zaczęłam zauważać kolory. Nie mam ich wiele wokół być może dlatego te, które są w pogodny dzień stają się bardziej widoczne. Szczególnie intensywnie widoczne były plamy czerwieni. 

W kuchni taca z firmowym logo coca-coli. Kupiłam ją TK Maxx. Mimo, że czerwony to nie jest mój ulubiony kolor, kupiłam bo tak jakoś mi się zachciało. Poza tym kojarzyła się ze świętami. Tymi, co to już dawno za nami, ale wiosenne zmiany w mieszkaniu jeszcze przede mną. 


W pokoju córki światło ślicznie przechodziło przez opakowania perfum. Zapach nie zachwyca, ale butelka w formie czerwonego jabłuszka jest sympatyczna. Prezent obejmował dwa opakowania. Mamy więc dwa rajskie jabłuszka. Zaproponowałam żeby ich jeszcze nie wyrzucała. W słoneczne dni sączy się przez nie takie nastrojowe światło.

Dziękuję za cenne sugestie i opinie pod ostatnim postem. Chyba napisu w tym przypadku nie będzie. 



Lubię te stare napisy, kolekcjonuję, częścią  z nich dzielę się na Malowanym, a nie bardzo mam gdzie je zastosować. A to pech! Trzeba wysilić mózgownicę i wyobraźnię. A propos pecha ... Znaleziona w sieci historyjka z morałem.
"Był raz starzec, który miał syna jedynaka i konia. Pewnego dnia koń wyrwał się z zagrody i uciekł na wzgórza.
- Uciekł ci koń? A to pech! – mówili sąsiedzi.
- Czemu tak mówicie? – pytał stary. – Skąd wiecie, że to pech?
I rzeczywiście, następnej nocy koń wrócił do zagrody, gdzie go zawsze karmiono i pojono, prowadząc ze sobą tuzin dzikich koni. Syn gospodarza zobaczył je, wymknął się bocznym wyjściem i zamknął bramę. Nagle mieli teraz trzynaście koni zamiast żadnego. Sąsiedzi usłyszeli dobrą wieść i pobiegli do gospodarza.
- Trzynaście koni! Ale ty masz szczęście! On zaś odparł:
- Skąd wiecie, czy to szczęście?
Parę dni potem jego syn próbował ujeżdżać jednego z dzikich koni; został zrzucony i złamał nogę. Sąsiedzi znów przyszli wygłosić kolejny pochopny sąd:
- Twój syn złamał nogę. To ci pech! Mądry gospodarz znów odrzekł:
- Skąd wiecie, czy to pech?
I rzeczywiście, niedługo potem w okolicy pojawił się dowódca wojskowy i zorganizowano pobór. Wszyscy sprawni młodzieńcy zostali wzięci do armii i wysłani na wojnę, z której nigdy nie wrócili. Zaś syn gospodarza ocalał, bo miał złamaną nogę." 
                                                                                                                    (http://www.pozaschematy.pl)


Dziś (niedziela-4 marca) postanowiłam, że przypowiastka będzie miała wyjątkowy charakter. Ze specjalną dedykacją dla Magdy z Tworzymy Inaczej




11 komentarzy :

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne sztućce! A może tak dodać czerwonych dodatków np. do kuchni skoro już masz tę piękną czerwoną tacę? :) Biel, czerń i czerwień będzie ślicznie wyglądać. Ożywi wnętrze, a jak się znudzi to wymienisz na turkus, albo żółć czy pastele. To daje niesamowicie dużo możliwości! Moje wnętrza nie są takie elastycznie niestety...

      Usuń
  2. Super historia!!!!!
    Czerwień i srebro - lubię takie zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sztućce - moje marzenie <3 a czerwień jest niezwykle pobudzająca :) jak wiosna :)

    http://akrylowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolorki u Cibie! Takie, hohi, ożywcze :) A anegdota jest bardzo mądra, w końcu wszystko, co nas spotyka, dzieje się z jakiegoś powodu. Szczerze mówiąc, to muszę Ci bardzo podziękować za to, że to zamieściłaś. I to właśnie dzisiaj... Super :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czerwień, a ostatnio to nawet bardzo, bardzo. Fajna taca, widziałam taką w Empiku, a póżniej żałowałam , że nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne połączenie kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alz masz swietna kolejce sztuccow, pieknie sie prezentuje, czerwien nie jest moja najmocniesza strona ale u kogos bardzo mi sie podoba, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Liluś bardzo Ci dziękuję za tego posta. Jesteś kochana i masz świętą rację. Ja już swojego pecha przepędziłam precz.
    :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypowieść piękna, nigdy nie wiemy co wyniknie z tego co nam niesie życie,wszystko jest po coś..Dużo wiosennego słoneczka.

    OdpowiedzUsuń
  10. sztućce są rewelacyjne!A z tym czerwonym to fajnie wyglądają ... czasami warto przełamać swoje kolorystyczne przyzwyczajenia!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka