Ciasteczkowo

Ubolewałam kiedyś tam, że zdecydowałam się na bardzo ograniczoną paletę kolorów we wnętrzu. Co czasami mnie wkurza bo nagle i niespodziewanie spodoba mi się jakiś pastelowy drobiazg. I co tu zrobić? Zbyt wiele wprowadzi wrażenie bałaganu. Myślałam. myślałam...i doszłam do wniosku, że jednak pozwolę sobie na kolor.


Na przykład szklany pojemnik pełen, pastelowych i  słodkich bezików. Przecież one i tak długo nie postoją bo jestem strasznym łasuchem.


Do tego błękitna podkładka w białe groszki. Taki dodatek zawsze można schować i wyjąć tylko wtedy, kiedy zapragniemy kolorowych wrażeń. 

Podobnie rzecz ma się z puszkami na ciastka. Może i nie pasują teraz do reszty ale mnie się bardzo podobają. Trzymam więc puszki w szafce i wyjmuję żeby nacieszyć oko przy herbatce lub kawce.


Zapewne kiedyś opcja kolorystyczna się zmieni i wtedy będzie jak znalazł. Zamiast chować się wyeksponuje. No i wtedy to już będzie prawdziwe vintage. A może któraś z moich córek się nimi zachwyci i przejmie w spadku. Puszki można jeszcze kupić, szczegóły tutaj. Mój pastelowy weekend dobiega półmetka. Wszystkim wam życzę udanej niedzieli i dziękuję za komentarze dotyczące moich jesiennych fanaberii.


14 komentarzy :

  1. ...kusisz bezikami, a za mną od wczoraj "chodzi" torcik hiszpański :) pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te pastelowe kolory....Wspaniale, że masz takie elementy w zanadrzu i możesz się nimi cieszyć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zjadlabymte twoje bezy, wszystkie! ;) puszeczki sliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne pudełeczka :) Bezikowo-ciasteczkowo-przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo radosne są te pudełka:) A słodycze... lepiej chować przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Puszki są wspaniałe! Uwielbiam pastelowe kolory! Bezy pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie też tak mam. Z podziwem patrze na białe, pięknie utrzymane wnętrza pokazywane na blogach. Ale ja nie mogę. Białe ściany przyprawiają mnie o chandrę. Niech tam sobie kolory będą stonowane. O! Takie pastele właśnie, ale niech będą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Te pastele sa tak urokliwe ze szkoda byloby je chowac w czelusciach szafek.
    Puszki bardzo mi sie podobaja:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam takie pastelowe kolory, szczególnie błękit i róż, a jak takie rzeczy są w grochy, różyczki, krateczke to już w ogóle :)
    Bezy wyglądają bardzo apetycznie... mniam... :D

    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie te bezowe pastelowe kolorki.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie również rządzi w domu niewielka liczba kolorów... I tak samo jak Ty urozmaicam sobie wnętrze kolorowymi dodatkami... Wystarczy kilka poduch kolorowych, obrazek na ścianie... kwiaty w wazonie i już milej na sercu :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniammm. :) Uwielbiam pastelowe kolory. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale pyszności. I te kolory :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka