Nowe szaty...

...starej szafki nocnej. Nie bardzo wiem dlaczego podczas kupowania mebli do sypialni nabyliśmy tylko jedną szafkę nocną. Prawdopodobne baliśmy się, że się nie zmieści. Przez jakiś czas było, jak było. Ale pewnego dnia na Al udało mi się kupić za naprawdę śmieszne pieniądze tę oto małą brzydulę.


Jak widać nie był to zbyt piękny zakup. Miała w sumie tylko dwie zalety. Odpowiednie wymiary i kosztowała niewiele. Żeby mogła stanąć w sypialni trzeba było poświęcić jej trochę czasu i energii. Najpierw w ruch poszła szlifierka i cała stara warstwa została zeskrobana. Potem wyszorowałam ją starannie w wannie. Następnie odkręciłam drzwiczki i uchwyt. Po tych zabiegach wyglądała tak. 

Malowanie miało dwa etapy. Najpierw poszła jedna warstwa akrylowej farby do drewna i metalu firmy Tikkurila w kolorze hot latte. Po to żeby potem nie wyłaziło mi nic żółtego na białą warstwę. Po wyschnięciu warstwy podkładowej, naniosłam wałeczkiem kilka warstw białej aksamitnej farby akrylowej Duluxa. Oczywiście co kilka warstw szlifowanie delikatne papierem ściernym. Środek został w kolorze hot latte, z zewnątrz czysta biel. Potem dokręcenie drzwiczek i zmiana uchwytu. Gotowa panna młoda wygląda tak.

No i jest. Urocza, niewielka, biała, kobieca szafeczka nocna. Uchwyt w postaci kryształowej gałki został kupiony dawno temu. W zasadzie pięć sztuk, jeden już znalazł swoje nowe miejsce. Reszta czeka nadal na zastosowanie. Teraz trzeba zakomponować jej otoczenie. 

Nie wiem jak Wam ale mnie się taka wersja podoba. Jak zostało zaaranżowane otoczenie szafeczki pokażę w następnym poście. 
_______________________________________________________________________
"Tego, co naprawdę ważne, uczymy się za późno. Na tym właśnie polega tragedia starości: całe życie tyle się uczyliśmy, a teraz nie możemy zastosować tego w praktyce."
                                                                                                           (J. Carroll "Całując Ul")


19 komentarzy :

  1. Łał! Do zalet z przed pomalowania należą jeszcze moim zdaniem nogi. Teraz jest idealna, a uchwyt strasznie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i jest piękny łabędź z brzydkiego kaczątka. Gratulacje z dokonania takiej metamorfozy. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda!!! biała dama - z ta gałeczką dopełniającą całości:) Po szlifowaniu też mi się podobała:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. to się nazywa metamorfoza, wyszło cudownie i rzeczywiście kobieco. Dużo pracy wykonałaś, ale efekt cudny

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ta nowa szata, uwielbiam takie metamorfozy, dostaniesz za to buziaka ode mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie Ci wyszła, kryształowa gałka i czarny chwościk pasują idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta odnowiona Szafeczkowa Panna Młoda .
    Jak kolor potrafi zmienić wygląd mebla.........biała farba działa cuda !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała przemiana z brzydkiego kaczątka w białego łabędzia. I ta biżuteria: gałka z chwostem super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szafeczka po lifingu prezentuje się o niebo lepiej !!!
    Nabrała delikatności a nóżki smukłości !!!
    Uchwycik jest przecudny !!!!!!!
    Namalowałam się w swoim życiu sporo mebli ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. dlaczego aj wczesniejdo Ciebie nie trafiolam???? w każdym razie teraz na pewno tu zostaję! a szafka wyszła wspaniale.
    Poszperam tu sobie jeszcze u Ciebie.
    Pozdarwiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wprost niesamowita metamorfoza! Ogladajac zdjecie przed nie wydawalo sie ze przemienisz ja w takie cudenko. Boska!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. e no bez przesady, aż taka zła na początku nie była, tylko kolor jej nie pasował ;)
    ale teraz to jest istne cudo
    i jeszcze ta gałka jak kropka nas i :)

    OdpowiedzUsuń
  13. widziałam ją albo bardzo podobną na Al. To trochę tak, jakby dać dom czemuś, co służyło wiernie i długo, a ponieważ się zestarzało, zostało wyrzucone. Uwielbiam przywracać urodę starym (albo niezbyt urodziwym) meblom. Twoja szafeczka jest piękna i kobieca

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczna ta szafeczka - aż zazdroszczę :) uchwyt rewelacja !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam,

    a moglaby pani zdradzic co to za uchwyt? Szukam czegos do mojej garderoby i tez okropnie mi sie podoba :) Sliczny mebelek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,

    moglaby pani zdradzic jak nazywa sie ten uchwyt i gdzie go mozna kupic?
    Moj Email: bogusia.1982@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka