Na okrągło.

Musze się przyznać, że mam małego bzika na punkcie ozdobnych kul. Nie jest to element dekoracyjny szczególnie u nas popularny. Trafiam na nie głównie na zagranicznych blogach. Oglądam zawsze z zachwytem. Bez względu na to, czy są one w stylowym, czy nowoczesnym wydaniu. Moja kolekcja kulistych kurzołapek wzbogaciła się ostatnio o cztery nowe nabytki. Dwie zakupione w sklepie.


Są białe i bardzo lekkie. Raczej mniej ozdobna forma ale mnie się wyjątkowo spodobały. Jest jeszcze wersja czarna i najprawdopodobniej też się na nie skuszę.


W związku z ich dość prostą formą doskonale współgrają z elementami bardziej ozdobnymi, czyli błyszczącymi świecznikami.  Całość umieściłam na posrebrzanej, starej tacy z ozdobnym brzegiem. I tak oto mam nowe wydanie dekoracji na stoliku kawowym.


Dwie kolejne to już całkowicie darmowa zdobycz. Wyszukane w szpargałach dwa szklane przyciski do papieru. Najprawdopodobniej pochodzą z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Matko jedyna, jak to brzmi! A to tylko czterdzieści lat temu.


Bardziej do gustu przypadła mi ta jednobarwna, z bąbelkami powietrza. Wygląda jak bańka mydlana. Druga ma kolorowe mazy w środku. Według mnie mniej elegancka ale dzięki kolorom - niepowtarzalna.


Szklane kule prezentują się na upolowanym ostatnio materiale. Kupiłam bez zastanowienia bo dotychczas oglądałam takie, głównie na skandynawskich blogach. Jeszcze nie wiem, co z nich powstanie. Najprawdopodobniej obrus i poszewki.
_______________________________________________________________________
" Poczucie winy to dziwka. Idzie z każdym, ale w łóżku jest do niczego."
                                                                                                  ( Jonathan Carroll "Ale karuzela")


4 komentarze :

  1. Pełne uroku są Twoje kule ale to sama w sobie piękna forma. Osobiście lubię wszelkie okrągłości ;) Kiedyś widziałam różaną kulę i do tej pory żałuję, że sobie jej nie sprawiłam...A masz rację u nas niezbyt popularne są a szkoda a może i lepiej bo masówka nie jest wskazana dla artystycznych Duszyczek! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką kurzołapek czy durnostójek (jak zwał tak zwał :D) ale kule podobały mi się zawsze. Też zachwytem przeglądam blogi i w myślach układam sobie kulkowe dekoracje u mnie w mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te szklane są piękne zwłaszcza kiedy przebija przez nie deseń materiału. Super to wygląda. Te drugie też ładnie się prezentują na tacy. Fajne dekoracje stworzyłaś. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Kulowe dekoracje bardzo urokliwe !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka