Miska w groszki

Miałam się konsekwentnie trzymać kolorystyki black&white. I w zasadzie się trzymam, tylko czasami ulegam pokusie odstąpienia od zasady. I tak było z miską wykukaną na pchlim targu.


Nie powinnam a jednak kupiłam. Chodziłam wokół kilka razy i przekonywałam samą siebie, że czerwone mi nie pasuje.


Ostatecznie opory przełamała cena. Czech, który miał ją do sprzedania chciał tylko pięć złotych. No to przestałam się zastanawiać. Zrobiona w Czechach, a wygląda na wskroś skandynawsko. Do miski pasuje czerwona, jak angielska budka telefoniczna, puszka na herbatę. Tę ostatnią po prostu dostałam. 

W misce rumienią się truskawki, które szybko zostały  przerobione na różowy mus . Na bazie jogurtu naturalnego oraz kefiru. Tak wyglądał wczoraj mój obiad. 

_____________________________________________________________________
"Problem ze świadomością polega na tym, że twoja przeszłość zawsze żyje gdzieś w tobie. Jeśli zapędzisz psa do kąta i przestraszysz go, to wyjdzie z niego wilk i cię pogryzie."
                                                                                                  (Jonathan Carroll "Szklana zupa")

 

7 komentarzy :

  1. Oj takie obiady to ja bym chciala jesc,bardzo.Tesknie za polskimi truskawkami.Za cala micha truskawek,ktora mozna postawic przed soba i jesc,jesc!!!Tu w Anglii maja jakis zwyczaj sprzedazy owocow w malych plastikowych pojemniczkach.I ja mam sie taka iloscia najesc?pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A tam zaraz nie powinnas :) piekna i warta zakupu :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Black-Red-White :) I wszystko pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny cytat

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze zrobilas ze ja kupilas, jest slodka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak nie powinnaś, wręcz przeciwnie powinnaś jest cudna, na truskawki idealna

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka