Zdobycze z targu staroci - część 2

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że konik Wam się podoba. Sądziłam, że jest trochę przesłodzony ale skoro znalazł u Was poparcie to jest w porządku. W tej części druga zdobycz z ostatniej wyprawy na targ staroci. Jest nią antyczna kolumna. Kupiłam ją w zasadzie bez chwili namysłu. Jest fajnie odrapana i postarzona.


Dopiero w domu, podczas doczyszczania, zauważyłam dodatkowy element ozdobny czyli wizerunek anioła na zwieńczeniu. 


W tej chwili sama w sobie stanowi dekorację. Może kiedyś uda się znaleźć coś, co będzie pasowało stylem i da się na niej postawić. Pomyślałam o dokupieniu do kompletu bardzo postarzonej ramki. Jak nie znajdę gotowej,  sama coś wykombinuję.


Najważniejsze, że zmieściłam się w założonym limicie wydatków na tego rodzaju zakupy. Nie trudno zauważyć, że mam słabość do różowej damy - hortensji, bo jest na każdej fotce. Cieszę się nią ile wlezie póki nie przekwitnie.
_____________________________________________________________________
"Nie podoba mi się świat, gdzie "właściwe" zdarza się tak rzadko, że uważamy je za "uprzejmość"."
                                                                                        ( Jonathan Carroll "Poza ciszą")

 

7 komentarzy :

  1. Piekne zdobycze! Szczegolnie ta kolumienka przykuwa moja uwage. Jest bardzo stylowa- mialas szczescie, ze ja znalazlas!
    Hortensja jest przepiekna!

    Pozdrawiam!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny zakup, z aniolami rzeczywiscie, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Udany zakup, bardzo podoba mi sie ta kolumienka, postarzenia nadaja jej uroku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonały zakup :) No a zmieszczenie się w limicie, to już prawdziwa wisienka na torcie ;)
    /i może robić za świecznik, kolumna, znaczy się/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna, oj kusi mnie kusi aby wybrac sie do rupieciarni.
    Ostatnio kupiłam swiczniki, w który sie normalnie zakochałam.
    jak obfoce to wstawie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupy można orzec za udane:)Nie bój się limitów, na pchlich tyle skarbów czeka, aż ktoś się nad nimi zlituje i zabierze ze sobą do domku;)Kolumienka pasuje zarówno na salony jak i do łazienki na przykład. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nic tak nie poprawia nastroju jak wizyta w rupieciarni, dobrze, że nie jestem sama i inne babki też tak mają, a zakupu śiwetne

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka