Skutek wiosennych porządków.

Zabrałam się w sobotę za mycie okien. Nie wiem, czy tylko mnie wkurzają te plastikowe ramy. Okna są super: wyciszają cały uliczny hałas, ale te cholerne ramy łapią brud w sposób wyjątkowy. Szczotka, gąbka i mleczko do czyszczenia... Mycie szyb to pestka w porównaniu z resztą. Naszorowałam się - zrobiło się jasno i przejrzyście. Po wszystkim rozejrzałam się po sypialni i stwierdziłam, że ściana nad łóżkiem jest tragicznie pusta. Łóżko kupiliśmy największe, jakie się dało. Ma 2 metry na 2,20, wygodne i naprawdę "przestronne". Uznałam, że do tego dość dużego mebla potrzebuje czegoś wyrazistego dla równowagi. Tylko czego? Dawno temu, bo ponad dwadzieścia lat, kupiłam ratanowy stolik. Służył mi naprawdę dobrze przez ten cały czas. Wymagał jednak szklanego blatu, któremu kilka razy zdarzyło się poważne pęknięcie i wymiana na nowy. Kupiłam więc coś odporniejszego. Stary stoi na strychu. Pomyślałam, że może wykorzystam jego blat. Cała reszta też pewnie znajdzie nowe zastosowanie.


Tak wyglądał w wersji naturalnej. Przy pomocy farby w sprayu przemalowałam go ekspresowo. 

Do tak przygotowanej ramy przymocowałam srebrne lustro, które ma fajny kształt słońca.


 Wydawało mi się mimo to puste, więc dodałam jeszcze jeden mniejszy detal. I na dzień dzisiejszy wygląda to tak.


Teraz muszę wykombinować coś, co będzie pasowało do tego mojego tworu, ale pomysł na to pojawi się pewnie przy okazji. Jak będzie już wszystko kompletne to pochwalę się. Srebrne dodatki pasują do ramy drugiego lustra. Może nie jest to zachwycająca dekoracja, ale w pełni mojego pomysłu więc niepowtarzalna.




_______________________________________________________________________

"Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?"
                                                                                                          ( J. Carroll "Kości księżyca")


 

10 komentarzy :

  1. Zmiany sa bardzo fajne, czy to poduszka w roze? o rany sliczna, uwiebiam czern.A lustro juz widze ze piekna rama.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładna, cała w róże. Niestety kupiona nie zrobiona własnoręcznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. no i super wykorzystanie starych mebli :)
    poduszkę też przykukałam ;)
    pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny efekt... nawet na dzień dzisiejszy jak mówisz. Już się nie mogę doczekać finału :) Pomysł jednak muszę przyznać jest genialny! Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No,te poduchy w róże sa przekozacke. Buziole w noch.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super oryginalny twór Ci wyszedł! A poduszki w róże rzeczywiście fajne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny twór Ci wyszedł.
    A poduszka w róże rewelacyjna!!!!
    Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prowadzisz bardzo ciekawy blog :)))) Podoba mi sie Twoja kreatywna ozdoba. A ram lustra poraziła mi na kilka sekund mięśnie twarzy co zaskutkowało bezwładnym opadnięciem szczęki :))) Dziekuje za udział w moim candy i powodzenia w losowaniu

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa instalacja ci wyszla. Bardzo oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesujące zmiany :)))

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka