Wieczorny spokój

W ostatnich latach moje życie obfitowało w wiele wydarzeń, których nawet w snach nie przewidywałam. Pewnie dlatego tak bardzo cenię sobie teraz chwile spokoju. Momenty, w których niemal dosłownie nie dzieje się nic. Nic nowego, nic nieprzewidywanego, nic złego. Kilkadziesiąt minut wytchnienia i poczucia bezpieczeństwa.  Nie przepadam za zimą, ale lubię ciszę i spokój zimowych wieczorów. I taki właśnie uwieczniłam na fotografiach. Migawki z mojej kuchni w spokojny, zimowy wieczór. Słodka i błogosławiona cisza....



 





_______________________________________________________________________

"Boje się, że pewnego dnia stracę to wszystko co nie dość kochałem. Pamiętaj i nie wahaj się kochać tego co kochać warto."
                                                                                                ( J. Carroll "Drewniane morze")



 

5 komentarzy :

  1. Chwila ciszy... ma sie wtedy duzo czasu na przemyslenia, widze ciekawe rzczy u Ciebie kuchni :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonale wiem o czym piszesz... moje życie w ciągu ostatniego półrocza totalnie się zmieniło... czasem też lubię sobie tak siąść, odrzucić problemy i troski, wziąć do ręki kubek z herbatą, spojrzeć na swoje mieszkanko i podziękować niebiosom za to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też lubię te zimowe wieczory, o ile spędzam je w swoum domu pod kocykiem, a facetem u boku i po prostu słuchać jazgotu dzieci ;)
    i wiem, że jestem na swoim miejscu w tej karuzeli życia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz ślicznie...
    oglądając blogi wyostrza mi się zazdrość!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cisza i chwila dla siebie, na małe conieco z własnymi myślami.
    Buziole juz nie zakłócam.

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka