Moje małe bistro

Tytuł nie oznacza wcale, że otwarłam jakikolwiek punkt gastronomiczny. O nie! Nie jestem dobrą kucharką więc nie potrafiłabym prowadzić bistro. Do tego trzeba mieć właściwe uczucia. Znalazłam kiedyś w wikipedii taki wpis dotyczący tego typu lokalu: 
"Wg francuskiego słownika etymologicznego Le Grand Robert, wydanego w 1882 r. nazwa bistro pochodzi od rosyjskiego bystro (быстро, czyli szybko). Słownik ten opisuje niesprawdzoną legendę, według której pierwsze bistra powstały w czasie rosyjskiej okupacji Paryża w latach1816-1818, kiedy to niecierpliwi żołnierze sotni kozackich mieli zwyczaj pokrzykiwać na powolnych francuskich kelnerów "bystro, bystro", co miało rzekomo doprowadzić do powstania barów szybkiej obsługi, specjalnie przeznaczonych dla Kozaków. Legenda ta była za słownikiem Le Grand Robert powtarzana w wielu wydawnictwach opisujących zwyczaje gastronomiczne Paryżan. Mit ten jednak nie znajduje potwierdzenia w faktach. Według zapisków historycznych, pierwsze bistra w Paryżu zostały założone dopiero pod koniec XIX wieku prawdopodobnie przez przybyszów z górzystych rejonów Owernii, którzy przenieśli tutaj tradycję swoich Bistroquets - małych restauracyjek ze stolikami wystawionymi na ulicę, serwujących lokalne wina i potrawy w luźnej, rodzinnej atmosferze."
Moje bistro nie ma nic wspólnego z Kozakami ani z Paryżem. Dotyczy kuchennych naczyń. 


Znalazłam na Allegro komplet, który od pierwszego spojrzenia skojarzył mi się z bistro.  Na dodatek był bardzo w moim stylu. Biały, zdobiony czarnymi napisami, sztućce mają czarne uchwyty. Czyli to, co lubię najbardziej.

W zasadzie ma wszystko: talerze, kubki, talerzyki deserowe, sztućce, podkładki pod talerze i pod kubki. Brakuje tylko miseczek albo głębokich talerzy, ale to nie problem. Dokupię jakieś czarne. 


Najlepsze jest jednak to, że udało mi się go nabyć za 38 złotych. Chyba od zawsze chciałam mieć coś takiego. Poza tym postanowiłam konsekwentnie kompletować zastawę stołową w tonacji black&white. Taka będzie do codziennego użytku, Od święta mam kremowo-złotą, a wiosenno-wielkanocnej dobrze byłoby dodać trochę pastelowych drobiazgów.  Zobaczymy co z tego wyjdzie.




















Kuchnia wzbogaciła się też o naczynie do przechowywania spaghetti W zeszłym tygodniu zostałam wysłana na szkolenie. Jak tylko zaparkowałam samochód musiałam na szybko szukać toalety. Niestety tak mam jak jest mi zimno. Wpadłam więc do najbliższego, większego sklepu, który podejrzewałam o posiadanie toalet,  i po drodze zakupiłam to. 


_______________________________________________________________________

"Nastoletnia osoba trwa w nas dalej, nazbyt często rozczarowana, a także niesłusznie gniewna, że nie sprostaliśmy marzeniom, które ona lata temu wyśniła."
                                                                                      (J. Carroll " Czarny koktajl.")



7 komentarzy :

  1. Fajny komplecik! A z zestawu puszki do spaghetti mam dzbanuszek na mleko i bardzo mi się podoba ta kolekcja.
    Mam jeszcze pytanie- co z losowaniem candy? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny komplet za swietna cene :) naczynie na makaron bardzo fajne, sama takiego szukam z bardzo podobnej kolekcji, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny komplecik, kojarzy mi się z takim kawiarnianym klimatem. A pudełko na spagetti - świetna sprawa, też bym takie chciała:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyniki candy już w przygotowaniu. Post z wynikami w tym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. O to cos w moim stylu. Cos pieknego za normalna cene. Gratulacje zakupu

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak fart to fart , nie dość ,że komplet bardzo ładny to jeszcze cena świetna . Udało Ci się !
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. super te talerze i kubki :)
    o cenie przez zazdrość nie wspomnę ;P
    pozdrawiam słonecznie dziś :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka