Pracowita niedziela

Nareszcie mogłam jedno popołudnie poświęcić na "artystyczne" eksperymenty. Przetestowałam kilka zaczerpniętych z internetu pomysłów na wykonanie dekoracji. Skopiowałam pomysł z interesującego  bloga arine-art na wykorzystanie resztek płyt kartonowo-gipsowych. Robione były z nich sufity, to co zostało wyniosłam do piwnicy. Podczas porządkowania zawartości kartonów wybrałam kilka niedużych i wykonałam dekory. Spodobały mi się litery w stylu vintage. Niestety nie miałam do dyspozycji całego alfabetu więc trudno było ułożyć jakiś sensowny wyraz. Ten, który powstał ostatecznie - ma zapewnić mi siłę ...również do tego typu poczynań.


Następnie sięgnęłam po pomysł Ushii na kropeczki. Moje pokryły resztki kartonu, którym przykrywałam podczas remontu podłogę. Na to kropeczkowe tło nadrukowałam grafiki pasujące tematem do łazienki. Efekt jest troszkę zaskakujący ale chyba pasuje. 


Dla lepszej prezentacji szczegółowa fotka.


No i na koniec przemalowałam stare ramki z łazienki. Nie będą tam potrzebne bo mam przecież nową dekorację. Znalazłam dwie urokliwe grafiki i zastosowałam technikę klejenia na folię spożywczą. Obrazek jest powlekany folią z dwóch stron. Daje to ładny efekt wtopienia w karton i połysk na powierzchni. Nie widać niestety tych szczegółów  na fotografiach. Ramki nie mają jeszcze swojego stałego miejsca. Tutaj pozowały tylko do fotografii.




Nie wszystko wyszło tak, jak chciałam i przypuszczałam. Pierwsze koty za płoty! Zostało mi kilka dekorów i innych wytworów więc tak nieśmiało zastanawiam się nad mini candy. Nie wiem czy komuś się te rzeczy spodobają. Mam jednak ochotę się nimi podzielić. Zbieram się powoli na odwagę.

5 komentarzy :

  1. Candy candy candy, ja chce pleeeeeaaaseeeee. Super tworzyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadrabiam zaległości u Ciebie i wszystko, ale TO WSZYSTKO mi się podoba . Świetne metamorfozy mebli i obrazki bombowe . Lecę jeszcze popatrzeć.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przejrzałam Twoje prace i stwierdziłam,że niepotrzebnie jesteś taka skromna. Szalejesz jak tajfun z tymi metamorfozami i gdybyś się nie przyznała, ze to Twoje początki, nikt by się nie kapnął.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szaleję bo po trzech miesiącach w bajzlu na kartonach chcę jak najszybciej to uporządkować. Dziękuję za wysokie oceny moich wytworów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jakie piękne...podziwiam!!
    Dziękuję z serca za odwiedziny na blogu,bardzo mi miło;)Serdecznie pozdrawiam i posyłam moc buziaków!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka