Pierwsza metamorfoza

Dzisiejszy wpis jest w nawiązaniu do tego, o czym pisałam w poprzednim poście. Chodzi mianowicie o łączenie nowego ze starym. Moim skromnym zdaniem dodaje to charakteru i ociepla wnętrze. W okresie wakacyjnym upolowałam na internetowej aukcji trojaczki. Komplet trzech stolików - pomocników, mebelków w ludwikowskim stylu. Od razu w  wyobraźni pasowały mi obok kanapy. Ich zaletą jest to, że chowają się jeden pod drugi, nie zajmując dużo miejsca.


Dodatkowo mają ceramiczne blaty, łatwe do wyczyszczenia. Mój mąż uwielbia czerwone wino, lampka wieczorem i miła chwila wytchnienia. Niestety stawiał kieliszki na blatach drewnianych mebli i bałam się, że zostaną ciemne plamy.  Na tych stolikach może stawiać je bez obaw o moje samopoczucie. 
Mebelki nie były w najlepszym stanie, co widać poniżej.


Postanowiłam więc wypróbować na nich farby akrylowe. Oczyściłam, wyszlifowałam i pomalowałam aksamitna farbą akrylową. To były pierwsze meble, które poddałam metamorfozie. Teraz prezentuja się tak.


Bardzo podoba mi się smukłość ich kończyn. Mają coś z uroku sarny albo młodej, wysokiej dziewczyny.

Ten różowy motyw na blatach może jest odrobinę pretensjonalny, ale mnie się niezwykle spodobał. Zastanawiam się nawet nad niewielkimi różowymi przecierkami.  Czy to dobry pomysł?


Na stoliku świeca i dekor wykonane przeze mnie pod wpływem inspiracji zaczerpniętych z  blogów zdolniejszych koleżanek. 


Proszę pamiętać, że ja się dopiero wprawiam. Początki są zawsze mniej udane niżby się chciało ale nie poddaję się. 



5 komentarzy :

  1. Ludwiczki sa przepiekne po metamorfozie, ja bym je zostawila juz tak jak jest, bardzo ladny aranzacja, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba tak zrobię. Takie czysto białe są niewinne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ubieranie mebli to jeden z moich hopli jakie hoduję.To co tu wyczarowałaś baaardzo mi się podoba i też jestem za tym, by tak zostało.
    Ale będziesz miała chatkę, do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mi się podobają! Dobrze, że zostawiłaś je bez przecierek, są lekkie i mają grację a te ceramiczne blaty są rewelacyjne! Pozdrawiam, eclair

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak zgadzam się z przedmówczyniami, lekkie i niewinne, a blaty urocze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Witam i cieszę się z wizyty.

kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka