Nietypowe drzewko

Internet ma zalety i wady, to chyba nie podlega dyskusji. Jedną z niezaprzeczalnych zalet jest to, że jest najbogatszym źródłem wszelkich inspiracji. Pomysłowość ludzka naprawdę nie zna granic. Uwielbiam "wpadać" zupełnie przez przypadek na nietypowe pomysły.
Zazwyczaj na te najlepsze trafiam, kiedy szukam czegoś banalnego. Takie inspiracje bywają najciekawsze. Dzięki szczęśliwym przypadkom, ale również w pełni świadomym poszukiwaniom utwierdziłam się w przekonaniu, że świąteczna choinka wcale nie musi być typowa.  
Lubię żywe, pachnące drzewka najbardziej na świecie ale i na te bardziej "odjechane" znajdzie się miejsce. W tym roku w sypialni stanie metalowe drzewko już obwieszone ozdobami. Dodam tylko światełka i kilka elementów  dekoracyjnych obok. Najlepiej takich  kontrastujących stylem.
Wiem, że i u wielu z Was pojawią się pomysłowe i nietypowe drzewka świąteczne. Zastanawiałam się nawet nad ogłoszeniem konkursu i nagrodzeniem najciekawszej propozycji bonem zakupowym. Co sądzicie o takiej propozycji? Na zdjęcia mogę poczekać do końca grudnia a wyniki ogłosić dopiero w styczniu.
Być może znajdą się chętni żeby się podzielić swoimi pomysłami, które opublikuję u siebie a dodatkowo nagrodzę. Ciekawa jestem waszego zdania. A przy okazji zapraszam na DZIEŃ DARMOWEJ DOSTAWY w Kokon Home - tylko 29 listopada!
Wszystkie zamówienia powyżej 20 złotych.

Coraz bliżej

Coraz bliżej święta... Czas zabrać się za kompletowanie prezentów. Nie lubię wszystkiego na ostatni moment kupować. A na samych prezentach sprawa się przecież nie kończy, bo trzeba je jeszcze efektownie zapakować.
 
 
Prezentów jeszcze nie kupiłam ale mam już kilka pomysłów na ich opakowanie. Postanowiłam, że męskie i damskie opakowania będą się różniły kolorami. Co komu przypadnie okaże się pewnie już w ostatniej chwili. Oczywiście ten dla wnuka dostanie jeszcze inną kolorystykę i formę.
 
 
Moim zdaniem prezent dla dziecka musi się rzucać w oczy bardziej niż te dla dorosłych. Inspiracji w gazetach i sieci co niemiara. Trudno w tej dziedzinie być wyjątkowo oryginalnym. Za to można puścić wodze fantazji i wyżyć się kreatywnie na maksa.
 
 
W końcu w tym świątecznym okresie uchodzi nam na sucho prawie niemal każda przesada. Pewnie każda z nas ma zapas wstążek różnego rodzaju. Papier do pakowania w przeróżne wzorki. Przyda się również dekoracyjna taśma samoprzylepna lub ozdobny sznurek. 
 
 
Zapasy, zapasami ale i tak co roku znoszę do domu nowe. Pewnie też tak macie! Podobno od nadmiaru głowa nie boli. W końcu i tak się wszystko kiedyś przyda. Święta są przecież co roku a okazji do dawania i pakowania prezentów co najmniej kilka w roku.
 
 
Prawie wszystko ze zdjęć znajdziecie w Kokon Home. Prawie bo pewne rzeczy się już wyprzedały a inne są w sumie na wyczerpaniu. Są również takie, które dokładamy sami w prezencie naszym klientom.
 
 
Sznurek - TUTAJ
Tasiemka Green Gate  - TUTAJ
Przywieszki - TUTAJ
Taśma WASHI - TUTAJ
 
 

City poster

Z wnętrzami jak z modowymi wybiegami. Nagle pojawia się moda, nowy trend i zatacza coraz szersze kręgi, chociaż nie wypiera tego, co już było. Dokładnie tak jest z dekorowaniem naszych domowych ścian. W tej chwili w ściennych dekoracjach jest taka różnorodność, że nie wiadomo od czego zacząć. W ramkach, ramach i ramiskach można powiesić niemal wszystko.


Wszystkiego nie wymienię ale to, co przychodzi mi do głowy: pióra,liście, zdjęcia rodzinne, cytaty, litery, fotosy aktorów i modelek, fotki ze zwierzętami w roli głównej, rysunki dzieci, autorskie grafiki, pamiątki z podróży i wiele innych. Format i tematyka zgodna z naszym gustem i potrzebami. 


Ostatnio pojawił się trend związany z topografią szeroko pojętą czyli plany i mapy wszelkiego rodzaju. Najlepsze w dużym formacie. Nie mam wielkiego domu więc nie da się powiesić na ścianach wszystkiego, co mi się podoba. Mam trzy sporych rozmiarów ramy i mniejsze ramki. 


Więcej to już będzie przesada więc zmieniam sobie w nich ekspozycję co jakiś czas. Nawet nie wyjmuję z ram tylko przesuwam do przodu tę, którą chcę mieć w danym okresie czasu na widoku. O ile się nie mylę to w ramach 50x70 cm mam po cztery grafiki w każdej. Przynajmniej wiem, że mi się nie zawieruszą i nie pogniotą. 


Ostatnio dołączył do kolekcji plan miasta Amsterdam. Tym razem nie jest to mój wytwór. Postery tego rodzaju możecie nabyć w City Art Posters - TUTAJ  a jeśli chcecie obserwować stronę na Facebooku to TUTAJ. Możecie wybierać spośród wielu miast Polski i tych spoza naszych granic. Są również dostępne plany administracyjne wielu amerykańskich stanów. 


Albo dostać w prezencie. Z okazji trzecich urodzin mojego sklepu mam dla was niespodziankę w postaci zestawu: poster z planem Paryża i pasujący charakterem świecznik w minimalistycznym stylu. Sponsorem plakatu jest City Art Posters a świecznika Kokon Home. Tym razem zabawa na Instagramie. Zapraszam w czwartek 13 października po szczegóły - TUTAJ




 

Jarzębina czerwona

Muszę przyznać, że póki co jesienna aura jest łaskawa. Powiedziałabym nawet, że nas rozpieszcza. Sporo słońca, ciepełko. Obawiam się tylko, że jak już nas przyzwyczai do tego rozpieszczania to potem powieje nagle i niespodziewanie chłodem.
 
 
Wyśle słońce gdzie indziej, a nam zafunduje zimny prysznic. Żebyśmy się nie czuli zbyt komfortowo przed nadchodzącą zimą. Postaram się skupić na pozytywnych stronach i nie mieć jej tego za złe. W końcu nie zawsze niebo może być niebieskie, bo zachodziłoby podejrzenie, że jest po prostu sztuczne.
 
 
Niewątpliwie jedną z zalet jesieni są kolory. Tylko natura potrafi je tak dobrze ze sobą zestawiać i przebarwiać. A najciekawszy dla mnie jest ten dodatek energetycznej czerwieni w postaci chociażby owoców jarzębiny.
 
 
Zawsze mam wrażenie, że Pani Jesień  w ten sposób chce nam dodać otuchy i energii przed zimowymi chłodami. Trochę jak matka, która wie, że nie może rozpieszczać dziecka przesadnie bo nie poradzi sobie ono z trudami życia.  Ale jednocześnie stara się wnieść jakiś element  osładzający i umilający.
 
 
Zachwyca więc  tymi czerwonymi koralami żeby odpędzić choć trochę smutki i melancholię. Mam wrażenie, że ten sposób jest całkiem skuteczny, bo zabieramy potem tę czerwień w zimowe Boże Narodzenie.  Nie bez powodu kolor czerwony kojarzy nam się z ciepłem i radością.
 
 
Mnie również z dzieciństwem, bo w przedszkolu i pierwszych klasach podstawówki obowiązkowym punktem jesiennych prac ręcznych był czerwony sznur korali zrobiony właśnie z jarzębiny. I była to okazja do poudawania dorosłości. A teraz z ogromną radością poudawałabym dziecko :).
 
Kubek - TUTAJ
Miseczki - TUTAJ
 
 
 
 
 
 

Drobny lifting

Dziś chcę napisać o drobnych ale istotnych zmianach. Lifting nie dotyczy moich poczynań wnętrzarskich. Związany jest za to z moim internetowym lokum, czyli blogiem, sklepem, kontem na Facebooku oraz na Instagramie. Od czasu do czasu i tutaj trzeba coś zmienić żeby iść z duchem czasu.
 
 
Nie wiem czy zauważyliście ale w sierpniu zmieniłam i ujednoliciłam logo. Uznałam, że dobrym rozwiązaniem będzie wprowadzenie tego samego formatu we wszystkich czterech miejscach. Najistotniejszy był jednak w tym przedsięwzięciu sklep. Cała reszta jest mu bowiem podporządkowana.
 
 
W momencie uruchomienia sklepu, czyli trzy lata temu nie miałam czasu na ogarniecie wszystkiego. Ba, nawet pomysłu nie miałam. Pierwsze sklepowe logo wykonałam sama więc nie było to profesjonalne a raczej chałupnicze dzieło. Blog był założony dużo wcześniej i żył w zasadzie swoim życiem.
 
 
Szybko się jednak okazało, że czasowo nie ogarnę prowadzenia dwóch oddzielnych blogów: osobistego i sklepowego. Naturalną koleją rzeczy stary blog przejął obie funkcje. Do tego pojawił się Instagram i było już pewne, że trzeba to z sobą połączyć za pomocą graficznego elementu.
 
 
Tylko, że tym razem już postawiłam na profesjonalny projekt. Zwróciłam się z propozycją jego wykonania do Magdy, która prowadzi bloga Madiva Creative. Okazało się, że w zasadzie jesteśmy sąsiadkami a Magda jest jedną z najsympatyczniejszych i uczynnych osób, jakie było mi dane poznać.
 
 
Przygotowała w ekspresowym tempie kilka propozycji, z których wybrałam ten, który moim zdaniem pasował najbardziej. Zgodnie z moim życzeniem w wersji black&white z drobnym elementem w kolorze fuksji. Elektroniczna wersja dotarła do mnie szybciej więc nowe logo zagościło w sieci już miesiąc temu.
 
 
Magda na tym nie poprzestała. Znalazła świetną drukarnię i przygotowała dla mnie nowe zawieszki towarowe i wizytówki. Piękne, eleganckie ale równocześnie proste w formie i do tego dwustronne. Logo i wzór na odwrocie zapadają w pamięć. Prawda, że prezentują się świetnie? 
 
 
Jestem zachwycona i serdecznie dziękuję. Ale to nie jedyne projekty Magdy. Tworzy również autorskie plakaty, tkaniny i dekoracje. Część z nich możecie znaleźć w ofercie Kokon Home. Wszystkich, którzy jeszcze nie znają tej kreatywnej kobiety zapraszam na jej:
bloga - TUTAJ
Instagrama - TUTAJ
Facebooka- TUTAJ 
 
Możecie również sprawdzić jak praca Magdy prezentuje się u mnie:
Sklep - TUTAJ
Facebook - TUTAJ
Instagram - TUTAJ 
 
 

Nadeszła Pani Jesień

Nadeszła mimo, że ja chętnie zatrzymałabym lato na dłużej. Niestety taka kolej rzeczy w zmiennym klimacie. Nic w tej kwestii zrobić się nie da. Osobiście nie przepadam za jesienią i nie lubię zimy. Moje ulubione pory roku to wiosna w rozkwicie i pogodne lato. Z drugiej jednak strony tak jest ciekawiej.
 
 
Zmiana co jakiś czas, czyli mniej monotonnie. Każda z pór roku ma oczywiście swoje plusy i minusy. Soczysta zieleń wiosny. Ciepło i kolory lata. Rdza jesiennych drzew. Diamentowy urok  mieniącego się w słońcu śniegu zimą.  Więc staram się jednak cieszyć każdą z nich. W jesieni nie lubię słoty i przejmującego wiatru.
 
 
Zima mnie odstrasza bardzo minusowymi temperaturami i chlapą śniegową. Ale trwające przez dwanaście miesięcy lato chyba szybko by się znudziło. Zastanawia mnie tylko fakt czy ten rytm czterech pór roku nie powoduje, że czas nam szybciej biegnie. Zanim się jedno przeje do cna to nadchodzi drugie.
 

Może jak się nie czeka na zmiany, bo ciągle jest to samo, to czas się bardziej wlecze? Nie wiem bo sama nie doświadczyłam tej drugiej sytuacji. Może znajdzie się ktoś, kto potrafi mi na to pytanie odpowiedzieć. Ale nawet dla takiego wielbiciela słońca i miłośnika ciepła jak ja Boże Narodzenie w szortach i sandałach nie wchodzi w rachubę.
 
 
Raz na kilka lat wyjazd świąteczny w tropiki może być. Szczególnie jak na starość łamie w kościach i trzeszczy w stawach. Taka odmiana może być fajna ale tak na stałe raczej nie. Witam więc Panią Jesień z uśmiechem i mam nadzieję, że będzie łaskawa. Zachwyci kolorami, dopieści słonecznymi dniami, umiarkowanie dowodni deszczem. Wiatr zamówi tylko po to, żeby lekko szumiały opadłe liście. Oby!
 
 
Miseczka H&M Home
Dekoracyjne żołędzie - Kokon Home
 
 
 
 
 

Magia saksofonu

Bywają instrumenty, których brzmienie na jednych robi wrażenie na innych nie. Być może nie jestem obiektywna ale chyba saksofon lubi większość. Ja uwielbiam dobrze zagrane utwory na saksofonie. Prawdopodobnie również dlatego, że kojarzy mi się z moim ulubionym filmem "Pół żartem pół serio". W momentach obniżonego nastroju ten film albo dobry kawałek na saksofonie poprawiają mi nastrój zdecydowanie.
 
 

Generalnie większość ludzi wie, albo przynajmniej kojarzy, że instrument, o którym mowa zyskał swoje miano od nazwiska swojego pierwszego konstruktora. A jeśli nie to przy tej okazji podam kilka informacji na ten temat. Adolf Sax, bo o niego tu chodzi, był zdecydowanie pechowcem. W wieku dwóch lat spadł z dużej wysokości (2 lub 3 piętro zależnie od źródła), połknął szpilkę, usiadł na piecu i poparzył sobie cały bok.


Trzyletni Sax napił się białego witriolu z wodą, a życie uratowała mu natychmiast podana dawka oliwy. Pewnego razu cała rodzina  zatruła się bielą ołowianą używaną w warsztacie ojca. Z tym ostatnim oprócz wspólnej profesji łączyło go także zatrucie tlenkiem miedzi oraz arszenikiem. Kolejnej intoksykacji nabawił się, gdy jego sypialnia  posłużyła za suszarnię dla świeżo polakierowanych przedmiotów.
 
 
Spadł mu również na głowę kamień z dachu. Oprócz tego prawie utonął, zachorował na odrę i był z tego powodu w śpiączce przez 9 dni. Wypił kwas borowy, złamał rękę drzwiami od dorożki i zatruł się zepsutym winem. Biedny Adi dostał przydomek "Sax-widmo" i nawet jego rodzice z rezygnacją stwierdzili, że nie będzie długo żył.
 
 
Tymczasem on nauczył się od ojca zawodu budowniczego instrumentów tak dobrze, że jego wytwory zaczęły zdobywać nagrody na międzynarodowych wystawach. Życie jednak go nie rozpieszczało. Trzykrotnie ogłaszał bankructwo swojej firmy. W wieku 39 lat zachorował na złośliwego raka, z którego w niewyjaśniony sposób uleczył go kontrowersyjny znachor. O dziwo udało mu się przy tych wszystkich nieszczęściach dożyć 80 lat. Saksofon jest bardzo młodym instrumentem.
 
 
Istnieje niewiele ponad półtora wieku i w przeciwieństwie do innych powstał od razu w formie jaką znamy obecnie, a technika gry i styl wciąż zmieniają się i ewoluują. Ja grać na nim nie potrafię więc nie proponuję słuchania. Zresztą na żadnym instrumencie nie umiem grać niestety. Poprzestanę więc na oglądaniu w postaci nowej grafiki z tym instrumentem w roli głównej. Pobrać możecie ją na stronie sklepu w zakładce GRAFIKA.
 
Osłonka na doniczkę  - TUTAJ
Miseczka Tine K Home -  TUTAJ
Świecznik - TUTAJ
Kubek Green Gate - TUTAJ
 
 



 

Proste pomysły bywają najlepsze

Proste pomysły bywają najlepsze. A w tym przypadku to raczej bardzo okrągły pomysł ale prosty jednocześnie. Tak się czasami składa, że bardzo prosty pomysł jest strzałem w dziesiątkę. Jak ta metalowa półka wpisana w okrąg. Niby nic a jednak sporo osób o nią pytało w mailach.
 
 
Niestety przez dłuższy okres czasu nie była dostępna i kiedy już straciłam nadzieję, że uda mi się ją jeszcze kiedyś do sklepu sprowadzić to się pojawiła. Co prawda pierwsza dostawa była w kolorze białym. Kolejna jest w antracytowym ale na białej ścianie moim zdaniem prezentuje się ciekawiej.
 
 
Wydaje się, że to prosty pomysł a jednak trzeba było na niego wpaść. No i chyba wykonanie idealnego koła wymaga trochę zachodu. Do tego trzy proste poprzeczki i interesujący przedmiot o industrialnym charakterze gotowy.
 
 
Okrąg ma średnicę 60 cm więc dość sporo drobiazgów się na niej mieści. Raz udało mi się ją wykorzystać na imprezie jako świecznik na tealighty. Efekt cudny ale niestety zapomniałam zrobić fotki. Będę to musiała powtórzyć i przygotować aparat :)
 
 
W tej chwili gości na niej moja początkująca kolekcja laleczek Kokeshi. Mam do nich słabość więc na pewno się rozrośnie z czasem. Jako kolorystyczny uparciuch kupuję tylko te, które pasują do mojego monochromatycznego mieszkania. Tempo rozrostu nie jest więc imponujące.

Półka TUTAJ
Lalki z mojej prywatnej kolekcji
Jajko zawieszka Lene Bjerre
Świeca Tine K Home TUTAJ
Osłonka na doniczkę TUTAJ
Kula z muszli TUTAJ
Kieliszki na jajka H&M Home
 
 
 

Poszerzamy ofertę

Duńskiej marki Green Gate nikomu przedstawiać nie trzeba. Obecna na naszym rynku od dawna, cieszy się ciągle niesłabnącą popularnością. Ideą marki jest wiara, że codzienność może być piękna i pozostawiać niezapomniane wspomnienia. I ja się z tym zgadzam.


Greengate została założona w 1993 roku przez Jespera B. Christensen i Monę B. Christiansen. Przygoda rozpoczęła się, gdy Jesper Christensen nabył kolekcję starych książek z zakurzonego strychu nad jeziorem Como we Włoszech, przedstawiającą 15.000 ręcznie malowanych motywów roślinnych.


Pierre Boussac stworzył je i wykorzystywał  w swoich projektach dla Diora w latach 1880 - 1920. Obecnie te bezcenne książki stanowią podstawę nowych, półrocznych kolekcji Green Gate. Przez lata, Green Gate stworzył grono wspaniałych trendsetterów wnętrzarskich.


Fantastyczną serię porcelany i akcesoria do jedzenia i picia, przedmioty dekoracyjne, kołdry i poduszki. Greengate stale dodaje nowe i wyjątkowe produkty do swojej kolekcji. Trzeba przyznać, że większość produktów jest niezwykle kolorowa ale dzięki temu wprowadza radosny nastrój do wnętrza.
 
 
Ale jest również stonowana szarość, połyskujące srebro i złoto. A ponadczasowa czerwień doskonale sprawdzi się w okresie Bożego narodzenia. Nawet w moim monochromatycznym wnętrzu.  Plama koloru na białym tle przykuwa uwagę i zmienia niepostrzeżenie całość.
 
 
Dlatego po długim namyśle postanowiłam wprowadzić tę barwną markę do oferty Kokon Home. Część zamówionych produktów jest już dostępna. Jak widać i w mojej witrynce znalazło się również miejsce na srebrną wersje porcelany i cudne ściereczki  w szare paski.
 
 
 
kokonhome © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka